Pomaska była pytana o to czy dla opozycji korzystna był debata nad wnioskiem o wotum nieufności wobec ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka, zakończona odrzuceniem tego wniosku.
- Rolą opozycji, każdej opozycji, jest wytykanie błędów partii rządzącej. My nie tylko wytykaliśmy błędy, my pokazywaliśmy patologie tej władzy. Minister Czarnek jest symbolem patologii tej władzy. Program "Willa plus", dyskryminacja młodych ze względu na poglądy, orientację seksualną, dyskryminacja dziewczyn, którym kazał się odchudzać. W każdym normalnym kraju to byłby koniec kariery politycznej. Wszystkie te wypowiedzi ministra Czarnka są dla niego dyskwalifikujące - odpowiedziała posłanka KO.
Czytaj więcej
218 posłów zagłosowało za przyjęciem wniosku o wotum nieufności dla ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. Do jego odwołania potrzebnych by...
- Wczoraj mieliśmy dowód na to, że złodziej najgłośniej krzyczy "łapać złodzieja". To co oni robią w edukacji, to jak opowiadają, że chcą chronić lasy, a obsiedli wszystkie spółki i zagarniają co mogą. Ta władza jest jedną wielką patologią. Każde wotum nieufności, w którym możemy pokazywać patologie tej władzy, są tym, co trzeba robić - dodała.
Następnie Pomaskę zapytano o jej wniosek do prokuratury ws. zarobków prezesa Orlenu i zarządu Orlenu. Posłanka twierdzi, że prezes Orlenu, Daniel Obajetk zarobił o milion złotych za dużo, ponieważ wysokość jego wynagrodzenia nie jest zgodna z zapisami tzw. ustawy kominowej.
- Los wniosku jest ciekawy, krąży od prokuratury do prokuratury, jest już w trzeciej prokuraturze, w Warszawie - mówiła Pomaska.
Daniel Obajtek w ubiegłym roku pensji podstawowej miał milion złotych, ale premii miał drugi milion złotych, a dodatków miał ponad 200 tys.
- Prezes Obajtek pytany o swoje zarobki mówił, że zarabia 15-krotność, ale nie chciał powiedzieć 15-krotność czego. Ta podstawa jego wynagrodzenia jest za wysoka i jest niezgodna z ustawą kominową. W naszym zawiadomieniu mówimy o tym, że sam Daniel Obajtek zarobił do tej pory blisko milion złotych za dużo, ale ta sprawa dotyczy też wszystkich członków zarządu. W Orlenie ponad 8 mln zł zostało wydanych bezprawnie na wynagrodzenia. I my będziemy domagali się zwrotu tych pieniędzy. Zwrócimy się o to do premiera (Mateusza) Morawieckiego - zapowiedziała.
- Mamy podejrzenia, że ta sprawa nie dotyczy tylko Orlenu - dodała podkreślając, że KO bada sprawę wynagrodzeń w innych spółkach Skarbu Państwa.
- We wrześniu ubiegłego roku prezes Kaczyński zapowiedział "koniec z premiami w spółkach Skarbu Państwa". Te premie nadal płyną. Sam Daniel Obajtek w ubiegłym roku pensji podstawowej miał milion złotych, ale premii miał drugi milion złotych, a dodatków miał ponad 200 tys. Jego roczne zarobki to ponad 2 mln złotych. PiS stroi się w piórka skromnych zarządców państwowego majątku, a jest zupełnie odwrotnie - podsumowała Pomaska.