Reklama

Podchody pod Pałac. Kto będzie kandydował w wyborach prezydenckich?

Wybory parlamentarne wcale nie muszą być najważniejsze dla polityki w Polsce w najbliższych latach.
Donald Tusk nie chce „pilnować żyrandola”. Czy nie będzie kandydował w wyborach prezydenckich?

Donald Tusk nie chce „pilnować żyrandola”. Czy nie będzie kandydował w wyborach prezydenckich?

Foto: PAP/Leszek Szymański

Kampania parlamentarna przed jesiennymi wyborami zaczyna przyspieszać, ale na horyzoncie są kolejne. W tym wybory prezydenckie, które mają się odbyć w 2025 roku. Już teraz powoli politycy i partie szykują się do decyzji, kogo wystawić w nadchodzących wyborach. Ich znaczenie jest niebagatelne zarówno w bieżącej polityce, jak i dla ogólnego obrazu politycznego na przyszłość. – Te wybory mają dwojaki wymiar. Po pierwsze, w 2025 roku, w ramach obecnie istniejącego duopolu, jedna ze stron może odnieść sukces, który przypieczętuje wynik wyborów parlamentarnych w tym roku. Jest jeszcze hipotetyczna furtka przełamania tegoż duopolu. Jeśli w 2025 uda się wygrać wybory prezydenckie komuś, kto jest spoza PO lub PiS, to przełamie duopol dwóch partii. 2025 to pierwsza taka możliwość – mówi nam politolog prof. Antoni Dudek.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama