Tusk spotkał się we wtorek z sympatykami Platformy Obywatelskiej w Siedlcach.

Podczas spotkania padło pytanie o słowa Radosława Sikorskiego, które padłu w poniedziałkowej audycji Rada ZET. Były szef MSZ, obecnie europoseł, został zapytany o to, czy w początkowym okresie rosyjskiej inwazji rząd RP myślał o udziale w rozbiorach Ukrainy.

Czytaj więcej

Burza po słowach Sikorskiego o rozbiorze Ukrainy. Morawiecki mówi o rosyjskiej propagandzie

Sikorski stwierdził, że władze mogły mieć "moment zawahania", gdy nie wiadomo było, jak wojna się potoczy i gdy nie wiadomo było, czy Ukraina nie upadnie.

Premier Morawiecki zażądał od opozycji odcięcia się od słów Sikorskiego i wycofania przez niego "haniebnych stwierdzeń".

Tusk w Siedlcach stwierdził, że Radosław Sikorski ma "czasami wybujały temperament", ale bronił polityka swojej partii. Podkreślił, że Sikorski jako jeden z niewielu - jeśli w ogóle byli jacyś inni - odważył się pojechać do Afganistanu, gdy atakował go Związek Radziecki.

– Czy naprawdę jest tak ważne, że Sikorski z temperamentem, czasami z przesadą, ale z reguły trafnie powie coś na temat tego, co się dzieje w Polsce czy na świecie? - pytał.

Czytaj więcej

Po spotkaniu w Warszawie liderzy ugrupowań prawicowych wydali wspólne oświadczenie

Spytał o powód, dla którego nikt nie pyta  Kaczyńskiego czy Morawieckiego, dlaczego, od wielu tygodni wiedząc o planowanej przez Rosję napaści na Ukrainę, organizowali w Warszawie spotkania z najbardziej prorosyjskimi politykami w Europie - ku wielkiej radości Kremla, a premier Morawiecki jeździł do Madrytu na spotkanie liderów europejskich partii konserwatywnych i prawicowych z udziałem m.in. Viktora Orbana i Marine le Pen.

- Przecież tego typu działania są stukrotnie ważniejsze niż wypowiedzi tego czy innego polityka, nawet jeśli ma czasami wybujały temperament - mówił Tusk.

Stwierdził, że chciałby od rządzących usłyszeć wyjaśnienie, dlaczego Polska sprzedaje wytwory przemysłu naftowego Orbanowi, który nie ukrywa, że Putin jest jego przyjacielem, a Zełenski wrogiem.