Reklama

Kosowo: Przełom? Serbowie kończą z blokadami dróg

Serbowie z Kosowa, blokujący drogi w północnej części kraju przez 19 dni, zgodzili się na rozpoczęcie demontażu barykad i blokad na drogach poczynając od czwartku - przychylając się tym samym do apelów USA i UE o rozładowanie napięcia między Kosowem a Serbią.
Serbowie od 19 dni blokowali drogi w Kosowie

Serbowie od 19 dni blokowali drogi w Kosowie

Foto: AFP

arb

Prezydent Serbii, Aleksandar Vucić, który spotkał się z przedstawicielami Serbów z północnego Kosowa w serbskiej Rašce zastrzegł, że proces usuwania barykad "to długi proces, który może trochę potrwać".

Vucić dodał też, że USA i UE, które mediowały w rozmowach między Belgradem a Prisztiną, mających na celu rozwiązanie najważniejszych kwestii spornych między nimi, zagwarantowały, iż żaden z Serbów, którzy brali udział w blokowaniu dróg, nie będzie ścigany przez władze Kosowa.

Wcześniej - w związku z napięciem w północnym Kosowie - Serbia postawiła swoją armię w stan najwyższej gotowości bojowej.

Czytaj więcej

Kosowo - Serbia. Znów krok od wojny

Usunięcie barykad z dróg prawdopodobnie doprowadzi do rozładowania napięcia między Belgradem a Prisztiną.

Reklama
Reklama

Belgrad utracił kontrolę nad Kosowem w 1999 roku, po interwencji NATO będącej następstwem wojny domowej w ówczesnej Jugosławii. W 2008 roku Kosowo ogłosiło niepodległość, czego jednak Serbia nie uznała.

W środę USA, NATO i UE wezwały do maksymalnej powściągliwości w północnym Kosowie, po tym jak władze zamknęły w środę największe przejście graniczne między Kosowem a Serbią, w związku z faktem, że było ono blokowane przez protestujących z serbskiej strony granicy.

Były serbski policjant z Kosowa, którego aresztowanie doprowadziło do eskalacji protestów przez Serbów z Kosowa, został zwolniony z aresztu

Misja NATO w Kosowie, KFOR, oświadczyła, że wspiera dialog między wszystkimi stronami konfliktu, by rozładować napięcia.

Tymczasem Kreml zaprzeczał twierdzeniom szefa MSW Kosowa, jakoby Rosja wywierała wpływ na Serbię, aby ta destabilizowała sytuację w Kosowie.

Były serbski policjant z Kosowa, którego aresztowanie doprowadziło do eskalacji protestów przez Serbów z Kosowa, został zwolniony z aresztu i umieszczony w areszcie domowym - poinformował rzecznik sądu w Prisztinie.

Reklama
Reklama

Dejan Pantić został aresztowany 10 grudnia, za napaść na oficera policji na służbie. Od tego czasu doszło do zaostrzenia konfliktu wewnętrznego w Kosowie, wymiany ognia między Serbami a policją i pojawienia się na drogach 10 kolejnych blokad. Protestujący domagali się uwolnienia Panticia.

Decyzja sądu, o umieszczeniu Panticia w areszcie domowym, wywołała niezadowolenie premiera Kosowa, Albina Kurtiego i minister sprawiedliwości, Albuleny Haxhiu. Kurti powiedział, że "chciałby wiedzieć, kim jest prokurator stojący za tym wnioskiem i kim jest sędzia, który go zatwierdził". 

Pantić jest jednym z Serbów, który odszedł z kosowskiej policji i innych instytucji państwa, po tym jak Prisztina zapowiedziała, że wymusi egzekwowanie prawa, wymagającego od Serbów z Kosowa przerejestrowania samochodów, tak aby posługiwali się kosowskimi a nie serbskimi tablicami rejestracyjnymi.

Serbowie uważają Kosowo za część Serbii i sprzeciwiają się tej decyzji uważając ją za antyserbską.

W północnym Kosowie mieszka ok. 50 tys. Serbów.

Polityka
Widmo poważnego kryzysu nad Ukrainą. Wołodymyr Zełenski ma poważny problem
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Polityka
Elektryczne auta i wiatraki to za mało. Niemcy nie realizują planu
Polityka
Ali Chamenei nie chciał, by syn został jego następcą. Wywiad USA informował Trumpa
Polityka
Szpagat Łukaszenki. Jak udobruchać Trumpa i nie rozzłościć Putina?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama