- Nie było żadnych potyczek w rządzie. Oczywiście są różnice zdań dotyczące energii. I faktycznie tutaj bardzo różne pomysły się pojawiają - zapewnił wicepremier.
- Jeśli chodzi o węgiel ja wspierałem (rozwiązanie), aby węgiel kupiła Agencja Rezerw Strategicznych, aby zrobić z tego miks i uśrednić ceny i wtedy być może te ceny nie byłyby tak windowane. Z energetyką jest o tyle trudniej, że to podlega przepisom europejskim - wyjaśnił Kowalczyk.
Czytaj więcej
PiS w szybkim tempie forsuje w parlamencie projekt wydłużający kadencję samorządów do wiosny 2024 r. Możliwy jest też koniec politycznego przesilenia.
Tymczasem premier Mateusz Morawiecki oczekiwał, że spółki energetyczne zejdą z zysków i kupią węgiel.
- Ale pojawił się problem, że sprzedaż węgla z polskich kopalń mogłaby być tańsza, ale wielokrotnie droższy byłby węgiel z importu - odparł wicepremier.
We wszystkich krajach europejskich jest wzrost cen. Pierwsza przyczyna to wojna, druga wzrost cen energii
A czy w najbliższych dniach dojdzie do rekonstrukcji rządu?
- Nie wiem - odpowiedział wicepremier.
- My nie zajmujemy się stołkami - zapewnił Kowalczyk. - Ja zajmuje się rozwiązywaniem realnych problemów, a realne problemy to choćby bardzo duża produkcja jabłek, zamknięte rynki wschodnie - i to jest realny problem. Spotykałem się z sadownikami jak z tej sytuacji wyjść, żeby nie spadły ceny jabłek - dodał.
Wicepremier był też pytany o wzrost cen żywności w Polsce.
- Mamy skutki wojny. To nie jest tylko polska domena. We wszystkich krajach europejskich jest wzrost cen. Pierwsza przyczyna to wojna, druga wzrost cen energii - powiedział.
- Jeśli jest wielokrotny wzrost cen energii to ciągnie za sobą (inne ceny) - dodał.