"Dworczyk ma sam podać się do dymisji przy okazji najbliższych zmian w składzie Rady Ministrów, choć nadal nie wiadomo, jak głębokie one będą" - podaje RMF FM. Powołując się na członków rządu stacja podaje, że żaden scenariusz nie jest wykluczony, ale że w kulisach słychać, że odwołanie Michała Dworczyka jest przesądzone.

Według informacji RMF FM, obecny szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów "najpewniej" sam ustąpi ze swego stanowiska i nie będzie dymisjonowany. W tekście czytamy, że odejście Dworczyka miałoby wzmocnić pozycję premiera Mateusza Morawieckiego przed "rozstrzygającym starciem z partyjnymi przeciwnikami".

Czytaj więcej

Napięta sytuacja w rządzie i w PiS. Morawiecki musi rozwiązać problem

Z kolei według informacji Radia Zet, Michał Dworczyk przestanie być szefem Kancelarii Premiera, natomiast to, czy odejdzie z rządu nie jest jednak jeszcze przesądzone.

Afera mailowa

Na początku czerwca ubiegłego roku szef KPRM Michał Dworczyk przyznał, że konta e-mailowe należące do niego oraz do jego żony zostały przejęte przez hakerów. Sprawą zajęły się służby odpowiedzialne za bezpieczeństwa państwa. Od tego czasu w internecie publikowane są e-maile, które mają pochodzić z konta Dworczyka. Przedstawiciele rządu deklarowali, że nie będą odnosić się do autentyczności poszczególnych wiadomości. Prawdziwość kilku maili potwierdziły natomiast osoby, których nazwiska pojawiały się w korespondencji.

RMF FM podało, że w kuluarowych rozmowach "nikt z rządu nie zaprzecza jednak, że tym razem kariera szefa gabinetu premiera, Michała Dworczyka dobiegła końca". - Jest nadzieja, że sanie Morawieckiego bez Dworczyka będą mogły pojechać nieco dalej - cytuje stacja niewymienionego z nazwiska polityka PiS.

Michał Dworczyk został powołany przez Mateusza Morawieckiego na stanowisko szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w randze sekretarza stanu w KPRM w grudniu 2017 r. W 2019 r. został powołany na urząd ministra-członka Rady Ministrów.