Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 188

Cytowany przez rosyjską państwową agencję TASS rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przekazał w poniedziałek, że prezydent Rosji Władimir Putin 1 września przybędzie do Kaliningradu. Według Pieskowa, wizyta zbiega się w czasie z Dniem Wiedzy, czyli rozpoczęciem roku szkolnego, "ale nie tylko". Pytany, jakie kwestie będą omawiane podczas wizyty Putina, gubernator obwodu kaliningradzkiego Anton Alichanow odpowiedział, że "najbardziej palące i najważniejsze".

O wizytę prezydenta Rosji w graniczącym z Polską obwodzie kaliningradzkim pytany był we wtorek w Polsat News wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński. - Mamy pewne informacje, nie możemy ujawniać wszystkich danych, które do nas spływają, także danych wywiadowczych - odparł.

Czytaj więcej

Dworczyk: Polska odczuwa konsekwencje sankcji na Rosję, budżet nie będzie łatwy

- Natomiast musimy sobie zdawać sprawę z tego, że często tego rodzaju informacje mają też wywołać pewien efekt propagandowy. Cóż to w zasadzie ma znaczyć, że Putin uda się w to czy inne miejsce? - mówił Paweł Jabłoński.

- Kaliningrad jest terytorium Federacji Rosyjskiej. To miejsce, które z punktu widzenia tego, że jest to eksklawa, region odcięty terytorialnie od pozostałej części Rosji, może być traktowane przez Rosję jako pewna ekspozytura, która graniczy wyłącznie z państwami Unii Europejskiej - zaznaczył. Wiceszef MSZ dodał, że na terenie obwodu kaliningradzkiego "były gromadzone środki bojowe, była gromadzona broń, która miała straszyć państwa członkowskie NATO i UE".

- Więc z pewnością tego rodzaju działania mogą być pewnym symbolem, natomiast ja nie przejmowałbym się tym, gdzie Putin uda się w taką czy inną podróż. My dzisiaj skupiamy się na tym, żeby kontynuować wsparcie dla Ukrainy, nie tylko polskie, ale wsparcie całego NATO dla Ukrainy, przede wszystkim wsparcie wojskowe, bo widać, nawet w ostatnich godzinach, że to wsparcie przekłada się na pewne wymierne efekty- oświadczył wiceminister spraw zagranicznych.