Tusk był pytany na konferencji prasowej o kwestię pieniędzy z Funduszu Odbudowy, które - mimo przyjęcia Krajowego Planu Odbudowy przez KE, nadal nie trafiają do Polski, a ostatni wywiad Ursuli von der Leyen dla "Dziennika Gazety Prawnej" wskazywał, że bez dalszych zmian w prawie środki te nie zostaną Polsce wypłacone.

Czytaj więcej

Dyscyplinarki sędziów blokują pieniądze z KPO. Von der Leyen: Kara obowiązuje

- Dziś rozmawiamy o pieniądzach dla Polski i dziś znów mamy odczyt polskiej drożyzny, inflacji, znowu na poziomie 15,5 proc. To rzecz niebywała i skandaliczna, że PiS-owska władza w tak niefrasobliwy sposób powtarza rzeczy zupełnie niezrozumiałe, nie do zaakceptowania dla Polek i Polaków, tzn. że te pieniądze europejskie tak naprawdę ich nie interesują - mówił przewodniczący PO.

Ile ja już gardła nazdzierałem, żeby oni pomyśleli o budżetówce i o tych 20 proc. podwyżki, o których mówię od długiego czasu

Donald Tusk, przewodniczący PO

- (Rządzący) Nie są w stanie zabezpieczyć dziś podstawowych interesów, w tym finansowych, fundamentalnych czy takiego wręcz bezpieczeństwa egzystencjalnego polskich rodzin i równocześnie mówią, że te setki miliardów złotych ich właściwie nie interesują. To oczywiste kłamstwo, to (Jarosław) Kaczyński i pan (Zbigniew) Ziobro kłamią na temat swoich zobowiązań wobec Polski i wobec całej UE, jeśli chodzi o reformy, do jakich się zobowiązali. Blokują pieniądze i powrót do uczciwego i rzetelnego wymiaru sprawiedliwości - dodał Tusk.

- Zobaczcie ile ja już gardła nazdzierałem, żeby oni pomyśleli o budżetówce i o tych 20 proc. podwyżki, o których mówię od długiego czasu. I oni zawsze odpowiadają nie ma pieniędzy dla ludzi. Ale te setki miliardów złotych, które są do wzięcia zablokowali. I za to odpowiedzą - oburzał się przewodniczący PO.

- W tym samym czasie mieli pomysł, by zamiast dać podwyżki budżetówce, dać podwyżki władzy. Ja się bardzo cieszę, że po mojej ostrej publicznej interwencji prezes Kaczyński zdecydował się na zapowiedź, że zablokuje te podwyżki. Ale ja na wszelki wypadek poprosiłem klub, szefa klubu Platformy Obywatelskiej, aby zaproponował projekt jednozdaniowej ustawy, która zagwarantuje, że tych podwyżek dla władzy, w tym czasie, gdy jest drożyzna, nikt nie da - zapowiedział Tusk.

Czytaj więcej

Budka: Tusk huknął i Kaczyński wycofał się z podwyżek

Tusk w środę komentował na Twitterze doniesienia "Faktu" o podwyżkach. - Z automatu to się tej władzy należy wyrok wyborców - mówił przewodniczący PO, Donald Tusk, w komentarzu zamieszczonym na Twitterze. - Są tacy, którzy twierdzą, że PiS-owska władza co prawda kradnie, ale się dzieli. Jak kradnie to już wszyscy wiemy. Zobaczmy jak dzieli się z ludźmi - dodawał przewodniczący PO. Następnie Tusk pokazywał 2 tysiące złotych w banknotach 100-złotowych. - W ręku mam 2 tys. zł. Tyle podwyżki ma dostać pan prezydent. Niewiele mniej pan premier, ministrowie, pani marszałek - w czasie kiedy drożyzna zżera ludziom oszczędności, kiedy wielu Polaków nie wie czy przeżyje od pierwszego do pierwszego - podkreślał Tusk.

- Są też podwyżki dla nauczycieli. Nauczyciel mianowany na pensji zasadniczej dostanie w tym samym czasie 152 zł - kontynuował.