W rozmowie z "Interią" prezes PiS został zapytany o to, czy Mateusz Morawiecki jest pewny zachowania stanowiska premiera.
- W tym sensie jest nietykalny, że nie widzę powodów do jego odwołania - powiedział Jarosław Kaczyński. - Trudno, żeby w takim kryzysie jak dziś nie leciały w dół wskaźniki szefowi rządu. Ludzie nie lubią inflacji, a na jej występowanie, wybaczy pan, ale mamy umiarkowany wpływ. Moglibyśmy ją dziś dość szybko obniżyć, choć pewnie i tak nie całkiem zdusić, ale trzeba byłoby to okupić olbrzymim kosztem społecznym - dodał.
Kaczyński mówił również o mailach, które mają pochodzić ze skrzynki szefa KPRM Michała Dworczyka. W wiadomościach pojawia się nazwisko Julii Przyłębskiej.
Czytaj więcej
Prezes PiS Jarosław Kaczyński w niedzielę spotkał się z mieszkańcami Gniezna. Podobnie jak na poprzednich spotkaniach, odpowiadał na przygotowane w...
- Radziłbym zaniepokojonym, by zajrzeli do ustawy. Wtedy gdy wyrok Trybunału Konstytucyjnego może spowodować negatywne zmiany w finansach publicznych, to konieczna jest konsultacja z rządem. Tylko tyle i aż tyle - powiedział.
Prezes PiS odrzuca opinie, że osobiste kontakty prezes TK z politykami to zgrzyt w relacjach władzy sądzowniczej z wykonawczą. NBa pewno nie ma prawa tego mówić opozycja - pamięta pan pewnie nagranie, gdy profesor Andrzej Rzepliński wychodził z siedziby Platformy Obywatelskiej w towarzystwie polityków. Mój zysk ze znajomości z panią prezes jest wyłącznie towarzyski, a nie polityczny - odpowiedział.
Dodał, że widzi się z Julią Przyłębską "od czasu do czasu". - Te kampanie wymierzone w nią spowodowały, że znacznie rzadziej niż kiedyś, czego żałuję, ale dziś jest taka ilość pracy, że i tak bym pewnie nie mógł często się spotykać. Ale to są bardzo miłe rozmowy - powiedział.
Czytaj więcej
Prawo i Sprawiedliwość prowadzi w sondażu, ale uzyskany wynik nie daje partii samodzielnej większości. Swoje notowania poprawiły Koalicja Obywatels...
Kaczyński mówił także o wspólnym starcie w wyborach z Solidarną Polską. Jego zdaniem wspólna lista to najbardziej realny scenariusz.
- Tak. Głowy za to oczywiście nie dam, ale to jedynie racjonalne rozwiązanie. Mój młodszy kolega z Solidarnej Polski zawsze na koniec okazuje się racjonalny - mówił.
Prezes PiS komentował także doniesienia o grupie spiskowców w PiS, którzy sprzeciwiają się premierowi.
- Te opowieści, że nie wiedziałem o spotkaniach rzekomej grupy spiskowców, a dziś zmywam im za to głowę, to całkowita nieprawda. Sam byłem inicjatorem tych spotkań - powiedział.
- To nie tyle bunt, co niepokój w partii. Chodzi o to, że otoczenie premiera to często stosunkowo młodzi ludzie, a młodość ma to do siebie, że cechują ją zachowania, które mogą czasem razić starszych, także w partii. Ale takie jest życie. Na pewno jednak młodzi powinni być przyjąć samoograniczenia, a zdarza się, że nie przyjmują i to jest bolesne dla wielu ludzi. Nie mówię o sobie, ale powoduje to czasem oburzenie w partii, co dobrze rozumiem - dodał.