Prawo i Sprawiedliwość w ramach zmian struktury organizacyjnej powołało tzw. opiekunów województw. Jednym z nich został minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek, który został przydzielony do województwa opolskiego. - To funkcja nadzorująca wdrażanie nowych rozwiązań strukturalnych jeśli chodzi o struktury Prawa i Sprawiedliwości i instancja odwoławcza, czyli ktoś, kto rozwiązuje wszelkie spory, które by się pojawiały ewentualnie i ewentualnie dopinguje do pracy - powiedział minister w Radiu Opole.

'W dalszym ciągu przewagę mają media lewicowo-liberalne"

- Każdy człowiek na każdej funkcji i w każdym zawodzie potrzebuje kogoś, kto go będzie motywował, tak też jest w partii, a partia dzisiaj musi ruszyć do ludzi, dlatego że ta dysproporcja w mediach jest ogromna, przekłamanie w mediach jest ogromne i dlatego wszyscy muszą teraz pójść i robić spotkania z ludźmi, i to jest zadanie struktur - dodał.

Czytaj więcej

Sobolewski: Głos Donalda Tuska - można powiedzieć, że głos Moskwy w Polsce

Przemysław Czarnek został zapytany, o jakiej dysproporcji mówi. - Jak dzisiaj zobaczymy, kto i w jaki sposób prowadzi narrację w mediach ogólnopolskich, no to powiedzmy tej narracji, która byłaby rzeczywista i pokrywała się z rzeczywistością, którą tworzy również Zjednoczona Prawica i rząd PiS, to tych mediów jest mniej. W dalszym ciągu przewagę mają media lewicowo-liberalne i ci, którzy nadają taki ton fałszywy, lewicowo-liberalny - ocenił. Szef resortu edukacji zgodził się, że każdy sam wybiera media, z których korzysta, ale zastrzegł: - Natomiast jak mamy do wyboru pięć powiedzmy kanałów z tamtą narracją i dwa z narracją rzeczywistą, to dysproporcja jest oczywista.

"W Polsce nauczamy języka niemieckiego na wielką skalę"

Sekretarz generalny PiS Krzysztof Sobolewski w rozmowie z Polskim Radiem mówił, że Czarnek został "opiekunem" województwa opolskiego ze względu na kwestie związane z mniejszością niemiecką i finansowaniem nauki języka niemieckiego. Minister edukacji został w piątek zapytany, co ma mniejszość niemiecka do struktur PiS.

- Nic. Natomiast związek mój z województwem opolskim jest właśnie taki, że ja wykonuję decyzję Sejmu RP - bo to nie jest moja decyzja, tylko Sejmu, Sejm ograniczył środki finansowe na naukę języka niemieckiego jako języka ojczystego o 39 mln zł w tym roku, czyli z 239 mln do 200 mln, co i tak jest olbrzymim finansowaniem nauczania języka niemieckiego jako ojczystego - odparł minister.

Czytaj więcej

Podręcznik do HiT Roszkowskiego. Czarnek: Podlega potężnej krytyce - jest świetny

- 200 mln zł to jest dwukrotny budżet Politechniki Opolskiej, to budżet takich uniwersytetów jak Katolicki Uniwersytet Lubelski, to jest cztery razy więcej niż państwo polskie przeznacza na szkoły polskie za granicą we wszystkich krajach świata - podkreślił w Radiu Opole.

Na uwagę, że te środki trafiały do szkół prowadzonych przez samorządy Przemysław Czarnek odpowiedział, że "te pieniądze trafiały absolutnie w ślepy cel, bo my dzisiaj w Polsce nauczamy języka niemieckiego na wielką skalę". - Polska jest krajem, w którym na największą skalę naucza się języka niemieckiego. Wydajemy miliard 630 milionów złotych na naukę języka niemieckiego plus te 200 mln w tym roku na naukę języka niemieckiego jako ojczystego - zaznaczył.

Czytaj więcej

W PiS przed wyborami rewolucja kadrowa. Kaczyński stawia na młodych

"Ograniczenie środków do realnych potrzeb mniejszości niemieckiej"

- Poza tym, że jest dysproporcja i brak wzajemności, dlatego że Niemcy nie wydają nawet jednej złotówki na nauczanie języka polskiego jako ojczystego w Niemczech, czyli nie wykonują swojego traktatu i swoich zobowiązań traktatowych, to powtarzam: to są olbrzymie pieniądze, które niekiedy trafiały również do szkół, które nie mają nic wspólnego z mniejszością niemiecką - mówił minister edukacji. Ocenił, że "tutaj nie ma żadnej dyskryminacji". - To jest po prostu ograniczenie środków do realnych potrzeb mniejszości niemieckiej - stwierdził.

Czarnek zastrzegł, że jako opiekun w strukturach PiS "w ogóle" nie będzie się tą sprawą zajmował. - Opiekun nie jest od tego, żeby robić politykę w konkretnym regionie, tylko nadzorować tę politykę. Ja politykę robię w województwie lubelskim, bo stąd jestem posłem, reprezentuję woj. lubelskie i tutaj się udzielam, natomiast w woj. opolskim nadzoruję tylko wdrażanie rozwiązań strukturalnych w PiS, no i prace poszczególnych struktur PiS - oświadczył.

- Dziś jest potrzeba pójść do ludzi, robić spotkania i pokazywać rzeczywistość taką, jaką ona jest, a nie taką, jaka jest skrzywiona w tych mediach lewicowo-liberalnych zwłaszcza - dodał Czarnek.