Joe Biden ogłosił w środę na szczycie NATO w Madrycie, że Stany Zjednoczone zmieniają swoją pozycję w Europie, aby stawić czoła potencjalnym nowym zagrożeniom ze strony Rosji po jej inwazji na Ukrainę. 

Czytaj więcej

Joe Biden: W Polsce powstanie stała kwatera główna V korpusu armii USA

Od czasu aneksji przez Rosję ukraińskiego Krymu w 2014 roku Polska postrzega zwiększenie liczebności wojsk NATO na wschodniej flance sojuszu jako niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa Europy Środkowej. Władze od dawna zabiegały o stałą bazę wojskową USA.

- Jest to sukces, który jest wynikiem długich i konsekwentnych negocjacji, a jednocześnie bardzo wyraźny znak, że Amerykanie zamierzają zwiększyć, a nie zmniejszyć swoją obecność w Polsce - powiedział agencji Reutera Jakub Kumoch, doradca prezydenta Andrzeja Dudy

"Coś co dla wielu wydawało się niemożliwe, dziś staje się faktem. Mamy STAŁĄ obecność w Polsce. Dbamy o wspólne bezpieczeństwo. To także jasny sygnał dla Moskwy. Będziemy dalej zabiegać o wzmacnianie polskiego bezpieczeństwa" - napisał na Twitterze wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz.

W 2018 roku Polska zaproponowała nazwanie bazy wojskowej na cześć ówczesnego prezydenta USA Donalda Trumpa, w zamian za ustanowienie przez niego stałej obecności w tym miejscu.

Plan powstania "Fort Trump" nie został zrealizowany za rządów byłego prezydenta USA.