Kukiz był pytany w RMF o odejście z rządu wicepremiera, Jarosława Kaczyńskiego i o to, co to oznacza dla polskiej polityki.
- To oznacza, że zajmie się przede wszystkim w tej chwili wyborami, partią swoją, tego rodzaju działaniami. Na pewno będzie miał na to więcej czasu - odparł. Dodał, że dla jego współpracy z PiS nie ma to żadnego znaczenia.
Następnie lider Kukiz'15 był pytany o swój ewentualny start z list PiS w przyszłych wyborach do Sejmu.
Czytaj więcej
– Jest to kolejne narzędzie do tego, abym mógł walczyć o swoje postulaty – mówił w 2020 roku Paweł Kukiz, wyjaśniając, dlaczego zakłada partię poli...
- Po pierwsze nie wiadomo czy ja w ogóle wystartuje. Bardzo mocno się zastanawiam czy chcę dalej iść tą drogą wyboistą, trudną, wredną, czy po prostu zrezygnować całkowicie z polityki. To pierwsza rzecz. Gdyby jednak myśleć o tym starcie, i to z PiS, warunek jest jeden: PiS musi wywiązać się ze zobowiązań, które zaciągnął względem Kukiz'15 w czerwcu ubiegłego roku. Zostały nam jeszcze dwa postulaty: przede wszystkim - sędziowie pokoju, do rozstrzygania najprostszych sporów i druga sprawa to obniżenie progu frekwencyjnego przy referendach lokalnych, w których można odwołać burmistrza, wójta i prezydenta miasta - stwierdził.
Kukiz dodał, że daje PiS dwa-trzy miesiące na realizację tych zobowiązań.
Dwukrotnie wchodziłem do Sejmu bez struktury partyjnej. Po co mi ta partia?
- W dwa-trzy miesiące mają być uchwaleni sędziowie pokoju i ustawa o referendach lokalnych. Jeśli to nie zostanie uchwalone, to trudno mówić o dalszym głosowaniu z PIS-em, a tym bardziej o wspólnym starcie (w wyborach) - podkreślił.
Pytany o - opisywane przez "Rzeczpospolitą" - wykreślenie jego ugrupowania, K'15, z rejestru partii politycznych, Kukiz odparł, że "nie ma to dla niego żadnego znaczenia".
- Dwukrotnie wchodziłem do Sejmu bez struktury partyjnej. Po co mi ta partia? Subwencji nie biorę. Nie ma to żadnego znaczenia - dodał.