Opóźnienie oznacza, że Admirał Kuzniecow nie wróci do służby przed 2024 rokiem.

Zwodowany w 1985 roku okręt przechodzi remont, który pierwotnie miał zakończyć się jego powrotem do służby w 2021 roku.

Źródło, na które powołuje się TASS podaje, że w czasie prac wykryto usterki, w związku z czym okręt pozostanie w doku dłużej, niż pierwotnie planowano.

W grudniu 2019 roku jeden marynarz zginął, a 12 zostało rannych w wyniku pożaru, który wybuchł na pokładzie lotniskowca.

Rok wcześniej Admirał Kuzniecow doznał uszkodzeń w czasie prac naprawczych, gdy pływający dok, w którym przechodził naprawę, zatonął, a pokład lotniskowca uszkodziła suwnica pomostowa, która na niego spadła.

O okręcie było głośno w 2017 roku, gdy ówczesny minister obrony Wielkiej Brytanii, Michael Fallon nazwał go "okrętem wstydu", nawiązując do roli, jaką odegrał on w czasie działań wojennych w Syrii, po tym jak lotniskowiec przepłynął w pobliżu angielskiego wybrzeża wypuszczając z komina kłęby czarnego dymu.