Reklama

Michał Kolanko: Kalendarz wyborczy wpłynie na strategie partii

Termin wyborów może być decydujący dla politycznych kalkulacji PiS oraz opozycji. Rządzący będą dążyć do rozdzielenia wyborów sejmowych i samorządowych.
Michał Kolanko: Kalendarz wyborczy wpłynie na strategie partii

Foto: PAP/Marcin Obara

Politycy wszystkich opcji myślą już o przyszłorocznych wyborach. Tych parlamentarnych, ale i samorządowych. Niedawna analiza prof. Jarosława Flisa dla Fundacji im. Stefana Batorego pokazuje, że obecnie Polska jest na kursie na zbiegu obu elekcji jesienią 2023 roku. „Nie ma możliwości, aby I tura wyborów samorządowych nałożyła się na wybory sejmowe, ale taka możliwość pojawia się w przypadku II tury. Najmniejsza możliwa odległość między najpóźniejszym terminem I tury wyborów samorządowych a najwcześniejszym wyborów sejmowych wynosi jeden tydzień” – zauważa Flis. A to ma niebagatelne konsekwencje dla kampanii wyborczej dla wszystkich sił. Wpływa to na strategię medialną, przesłanie merytoryczne kampanii i wreszcie – kwestię startu w jednych i drugich wyborach.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama