Odblokowanie funduszy z KPO i relacje z Komisją Europejską, likwidacja Izby Dyscyplinarnej, zatwierdzenie na kolejną kadencję prezesa NBP Adama Glapińskiego – lista spraw, którymi zajmuje się zarówno koalicja rządząca, jak i sejmowe kuluary, pozostaje od miesięcy bez zmian. I mimo oczekiwań – ustawianych też wypowiedziami samych polityków PiS – w trakcie ostatniego kwietniowego posiedzenia Sejmu do przełomu w żadnej z tych spraw nie doszło.

Pierwsza istotna dla kierownictwa PiS kwestia to zatwierdzenie kandydatury prezesa NBP Adama Glapińskiego na kolejną kadencję. Czas na to głosowanie jest do czerwca (obecna kadencja prezesa NBP upływa 21 czerwca), ale politycy PiS sugerowali już, że dojdzie do niego na tym posiedzeniu. Kilka dni temu o planach forsowania tej kandydatury jeszcze w kwietniu informowała „Rzeczpospolita”. Glapiński ma poparcie zarówno prezydenta Andrzeja Dudy (został przez niego zgłoszony jeszcze pod koniec stycznia tego roku), jak i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. W kuluarach to, że nie odbyło się głosowanie w tej sprawie, interpretowane jest jako sygnał, że władze PiS nie mają 100-procentowej pewności co do wyniku, zwłaszcza jeśli chodzi o grupkę posłów z tylnych ław. – Upadek tej kandydatury przybliżyłyby PiS do decyzji o wcześniejszych wyborach – można usłyszeć od polityków opozycji. Ale gdy pytamy w PiS, to powtarzane jest przekonanie, że w maju do wyboru Glapińskiego na kolejną kadencję ostatecznie dojdzie.

Politycy PiS zapewniają, że będzie większość dla wyboru prezesa NBP

Oficjalnie politycy PiS od wielu miesięcy zapewniają też, że dojdzie do likwidacji Izby Dyscyplinarnej, jak i odblokowania pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy. Ani jedna, ani druga rzecz jednak nie wydarzyła się w kwietniu. W trakcie ostatniego posiedzenia Sejmu nad prezydencką ustawą likwidującą Izbę Dyscyplinarną pracowała (bez zakończenia) sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Prace zostały przerwane, by członkowie komisji mogli zapoznać się z pakietem poprawek do prezydenckiego projektu ustawy przygotowanych przez Solidarną Polskę. Jej politycy nie zgadzają się na ustawę w obecnym kształcie. Kością niezgody jest tzw. test na bezstronność sędziego. Solidarna Polska argumentuje, że jego przyjęcie doprowadzi do paraliżu wymiaru sprawiedliwości w perspektywie kilku miesięcy od wejścia ustawy w życie. Jak wynika z naszych kuluarowych rozmów, przestrzeń do osiągnięcia porozumienia między SP a PiS nadal istnieje. Nie ma jednak pewności ani po jednej, ani drugiej stronie, czy rzeczywiście zostanie osiągnięte. – Jeszcze raz w imieniu pana prezydenta wzywam Solidarną Polskę do poparcia tego projektu w takim kształcie, w jakim został złożony – mówił w środę na antenie TVN 24 Paweł Szrot szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy. Atmosfera w koalicji rządzącej sprawia, że w praktyce pod coraz większym znakiem zapytania stoi, czy PiS wraz z koalicjantami stworzy wspólną listę w wyborach parlamentarnych w 2023 r.

Sejmowa większość zadziałała za to przy dwóch głosowaniach w sprawie immunitetów przedstawicieli opozycji. Immunitet straciła posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus (232 posłów było za) oraz poseł Platformy Sławomir Nitras (231 posłów było za).

Ale dla kierownictwa PiS te głosowania nie były ważne z politycznego punktu widzenia, a już na pewno z punktu widzenia przygotowania do kolejnej kampanii parlamentarnej.

Czytaj więcej

Zuzanna Dąbrowska: Front Narodowy Zbigniewa Ziobry