Na trzy dni przed niedzielną drugą turą wyborów kandydaci wrócili na szlak kampanii - Macron na przedmieściach Paryża, gdzie głosuje silna lewica, a Le Pen na północy kraju, gdzie ma wiernych wyborców.
- Po co czekać, aż Macron ustąpi, skoro wykorzystując swój głos, możecie go zwolnić? - pytała Le Pen na wiecu w mieście Arras, na którym wezwała "milczącą większość" przeciwną Macronowi, by nie ułatwiała mu zwycięstwa, wstrzymując się od głosu.
Czytaj więcej
- Imperializm rosyjski jest bardzo mocno postrzegany u nas, w naszej części Europy, natomiast nie jest postrzegany w ten sam sposób w Europie Zacho...
Najnowsze sondaże sugerują, że urzędujący prezydent zyskuje na popularności: Trzy oddzielne sondaże, z których wszystkie uwzględniały odpowiedzi zebrane w czwartek po debacie telewizyjnej, pokazały, że wynik Macrona jest stabilny lub nieznacznie wzrasta i wynosi od 55,5 proc. do 57,5 proc.
Sondażownie przewidują również, że frekwencja wyniesie od 72 proc. do 74 proc., co będzie najniższą frekwencją w wyborach prezydenckich od 1969 roku.
Czytaj więcej
„Wszystkie sondaże przed 2 turą wyborów prezydenckich we Francji prognozują zwycięstwo Emmanuela Macrona. Podobnie zresztą uznali widzowie debaty z...
Analitycy stwierdzili, że debata powinna być traktowana z ostrożnością, ponieważ tylko 15,5 mln osób oglądało ją na żywo, co jest najmniejszą widownią, jaką kiedykolwiek odnotowano w przypadku takiego wydarzenia.
Nie wiadomo, czy ostatnie dwa dni kampanii wpłyną na zmianę głosów. Przewaga Macrona w sondażach jest obecnie mniejsza niż pięć lat temu, gdy pokonał on Le Pen uzyskując 66,1 proc. głosów.
Jeśli Macron wygra, może czekać go trudna druga kadencja, ponieważ wyborcy wszystkich opcji prawdopodobnie ponownie wyjdą na ulice w związku z jego planem kontynuacji probiznesowych reform.
Jeśli wygra Le Pen, można spodziewać się radykalnych zmian w polityce wewnętrznej i międzynarodowej Francji.