- Unia Europejska, wszystkie kraje UE, powinny solidarnie wydać międzynarodowy nakaz aresztowania wobec Putina. To nie będzie kwestia tylko symboliki, ale także w praktyce pokazania po której stronie stoimy - mówił Biedroń.

- Potrzebna jest unijna solidarność ponad podziałami, jeśli chodzi o sądzenie Putina i jego zbrodni wojennych, ale też solidarność jeśli chodzi o nakładane sankcje. Mam wrażenie, że im dłużej trwa wojna w Ukrainie, tym niestety, ta perspektywa zakończenia wojny w sposób jak najbardziej sprawiedliwy dla Ukrainy, się rozmywa - podkreślił europoseł Lewicy.

Czytaj więcej

Carla Del Ponte zwróciła się o międzynarodowy nakaz aresztowania Putina

- To jest hipokryzja, to nie może być tolerowane. Polska, polski rząd powinien być dziś przede wszystkim ambasadorem Ukrainy - tak Biedroń skomentował środowe słowa szefa unijnej dyplomacji, Josepa Borrella, który zwrócił uwagę, że w czasie, gdy UE przekazała miliard euro na zakup uzbrojenia dla Ukrainy, jednocześnie przekazała 30 mld euro Rosji za dostarczone przez nią ropę i gaz.

- Nie będzie bezpiecznej Polski, jeśli nie będzie bezpiecznej, stabilnej Ukrainy - zaznaczył europoseł.

Potrzebny jest upór, determinacja krajów UE i przewodnictwo Polski

Robert Biedroń, europoseł Lewicy

- Jeśli dziś nie postawimy tamy Putinowi to on wykorzysta to w przyszłości, wykorzysta gospodarczą słabość UE, rozchwianie różnych krajów jeśli chodzi o sankcje. Tu potrzebny jest upór, determinacja krajów UE i przewodnictwo Polski. Boję się, że niestety tak się nie stanie ze względu na słabość polskiej dyplomacji - podkreślił.

Pytany o politykę kanclerza Niemiec, Olafa Scholza, wobec Rosji, Biedroń zwrócił uwagę, że "w Niemczech dominowała do tej pory polityka zapoczątkowana przez Willy'ego Brandta, który podchodził do polityki ze wschodem inaczej niż Polska czy kraje, które doświadczały imperialnych zakusów Rosji". - Tam budowano mosty ze wschodem wierząc, że to pomoże uniknąć III wojny światowej. Dzisiaj Olaf Scholz odszedł od tej wieloletniej tradycji niemieckie, zweryfikował ją. 100 mld euro Niemcy wydadzą w najbliższych latach na zbrojenia - mówił europoseł.