– Przekazywanie władzy już się odbywa, obecnie mamy zarówno 15. rocznicę ogłoszenia Gurbanguły Berdymuchamedowa prezydentem, jak i rok od chwili, gdy zaczął się szybki rozwój politycznej kariery jego syna, Serdara – uważa szef turkmeńskiej służby Radio Swoboda Farruh Jusupow.

W lutym 2021 roku syn prezydenta został wicepremierem. Ponieważ Gurbanguły Berdymuchamedow jest również szefem rządu, został w ten sposób zastępcą swego ojca.

Od dziesięciu lat Serdar Berdymuchamedow robi karierę, najpierw w dyplomacji, potem w administracji. W ostatnim czasie co roku dostaje awans. Po ukończeniu 40 lat zaczął zarządzać turkmeńskim kompleksem energetycznym. Kraj posiada trzecie na świecie złoża gazu, 90 proc. surowca eksportowanego jest do Chin. Formalnie PKB na głowę mieszkańca jest większe niż w Chinach, ale jego większość zagarnia rządząca elita, głównie prezydent i jego rodzina.

Czytaj więcej

Ekshumować Związek Radziecki

Berdymuchamedow objął władzę w 2006 roku po śmierci pierwszego dyktatora Saparmurata Nijazowa. W Indeksie Demokracji Economist Group za Nijazowa Trukmenistan był na końcu listy, za rządów Berdymuchamedowa tam pozostał. Eksperci sądzą, że kraj można porównać tylko do Korei Północnej pod względem kontroli mieszkańców i wszechwładzy różnego rodzaju służb specjalnych.

Nijazow zasłynął częstym upijaniem się w swej rezydencji i strzelaniem po pijanemu do ochroniarzy, wyczyny Berdymuchamedowa są weselsze. Państwowa telewizja pokazywała m.in. jak ten były dentysta uczy żołnierzy jeździć na rowerze i jednocześnie strzelać, ćwiczy na siłowni razem z całym rządem, występuje jako didżej, pisze i wykonuje piosenki (m.in. ze swoim wnukiem śpiewał o swoim koniu).

Oficjalnie za każdym razem budził zachwyt wszystkich mieszkańców kraju. – Podjąłem niełatwą decyzję ustąpienia z drogi młodszym – powiedział teraz na posiedzeniu izby wyższej parlamentu, zapowiadając przedterminowe wybory prezydenckie na 12 marca. Poprzednie odbyły się w 2017 roku, w których ośmiu jego kontrkandydatów dostało 2,3 proc. głosów.

Ekspert Arkadij Dubnow uważa, że na decyzję Turkmena wpłynęły wydarzenia w Kazachstanie, gdzie władzę (tylko formalnie) przekazano poza rodzinę dotychczasowego prezydenta, co doprowadziło w styczniu do rozruchów. – Berdymuchamedow mógł dojść do wniosku, że tranzyt władzy może być tylko wewnątrz rodziny – powiedział. Jednocześnie „Arkadag" (oficjalny tytuł prezydenta) mógł korzystać z doświadczeń sąsiadów zza Morza Kaspijskiego – Azerbejdżanu. Tam, w 2003 roku, prezydent Hejdar Alijew przekazał władzę swemu synowi Ilhamowi.