Reklama

Rosja: Nie ma zgody na 25-metrowego księcia

UNESCO wymusiła zmniejszenie o jedną trzecia moskiewskiego pomnika kijowskiego księcia Włodzimierza Wielkiego.
Projekt pomnika księcia Włodzimierza, jeszcze na Wróblowych Wzgórzach. W głębi widoczny gmach moskie

Projekt pomnika księcia Włodzimierza, jeszcze na Wróblowych Wzgórzach. W głębi widoczny gmach moskiewskiego uniwersytetu

Foto: www.youtube.com

Po ponad pół roku negocjacji rosyjskie ministerstwo kultury ugięło się i obiecało, że planowany monument zostanie obniżony z 25 do 16 metrów.

W przypadku odmowy organizacja groziła wykreśleniem zabytkowego zespołu Kremla i placu Czerwonego z „Listy Światowego Dziedzictwa UNESCO".

Rok temu rosyjskie władze postanowiły uczcić kijowskiego księcia, za czasów którego rządów Ruś przyjęła chrześcijaństwo. Moskiewski pomnik miał być jak największy i postawiony w takim miejscu, by widać go było ze znacznej części miasta. Przede wszystkim dlatego, że miał być elementem wojny propagandowej z Ukrainą i próbą legitymizacji aneksji Krymu.

Według współczesnej, rosyjskiej propagandy kijowski książę Włodzimierz Wielki (uznawany za świętego zarówno przez cerkiew prawosławną, jak i kościół katolicki) był założycielem rosyjskiej państwowości. Z tego powodu propaganda udowadnia, że obecna Rosja ma prawo do Krymu, na którym znajduje się miejscowość Chersonez Taurydzki (w pobliżu Sewastopola), gdzie przyjął chrzest książę Włodzimierz.

Rosyjskie pretensje wywołują zdenerwowanie w Kijowie. Mimo, że są całkowicie ahistoryczne - Włodzimierz panował w czasach, gdy sama Moskwa jeszcze nie istniała.

Reklama
Reklama

Początkowo wielki pomnik księcia w rosyjskiej stolicy chciano postawić na Wróblowych Wzgórzach, nad rzeką Moskwą. Sprzeciwili się temu jednak zarówno miłośnicy miasta, historycy jak i geologowie. Przeważyły argumenty tych ostatnich, którzy mówili, iż pomnik może osunąć się ze Wzgórz.

Włodzimierza postanowiono więc umieścić w samym centrum miasta, pod murami Kremla. Ale wtedy zaprotestowała UNESCO.

Miejsce wybrane dla pomnika znajduje się w "strefie ochronnej" zabytkowego kompleksu Kremla i placu Czerwonego, a jego postawienie zmieniło by całkowicie jej wygląd. Nie mówiąc już o tym, że z powodu wielkości zasłoniłby częściowo sam Kreml.

UNESCO zagroziła więc w styczniu wykreśleniem najsłynniejszego zabytku Rosji z "Listy Światowego Dziedzictwa".

Rosyjski minister kultury Władimir Miedinskij, mimo swego ekstrawaganckiego podejścia do historii (twierdzi np. że bitwa pod Grunwaldem była wielkim zwycięstwem rosyjskim), ugiął się pod naciskiem międzynarodowej organizacji. Postanowiono zmniejszyć pomnik o 1/3 – dla zachowania historycznego wyglądu miejsca, w którym stanie.

Polityka
Szpagat Łukaszenki. Udobruchać Trumpa i nie rozzłościć Putina
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Skala sprzedaży rośnie szybciej niż logistyka – typowe wyzwania firm
Polityka
Radosław Sikorski dla „Rz”: Nie ma planów dołączenia do tej wojny. Nie znaliśmy ostatecznej decyzji ani daty
Polityka
Nowy rozdział afery Epsteina. Clintonowie przed Kongresem, śledztwo także w Polsce
Polityka
Irańskie piłkarki otrzymały azyl w Australii. Apelował o to Donald Trump
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama