Kaczyński mówił, że  "próbuje się" wmówić ludziom, iż założenia "Polskiego Ładu" to podnoszenie podatków i grabienie przedsiębiorców. - Chcę jasno powiedzieć, że to bezczelne kłamstwo. To taka sama prawda jak to, że Kopacz przygotowywała 500 plus - mówił prezes.

"Polski Ład" to wg prezesa PiS "wielki program zmiany cywilizacyjnej" kraju.

Zmiany maja dotyczyć nie tylko miast, ale przede wszystkim prowincji, wsi, bo "PiS" jest partią polskiej wsi i cały czas pracuje nad tym, by "wieś stawała się lepsza".

- Zupełnie zmieni się życie na polskiej prowincji i co za tym idzie, w całej Polsce. Oczywiście w dużych miastach też wiele się zmieni, ale my chcemy żeby ludzie w całej Polsce mieli tak samo - oświadczył Kaczyński.

Zapewnił, że PiS nie chce nikomu szkodzić dlatego, że jest bogaty, a nawet "wręcz przeciwnie".

Kaczyński zapowiedział wprowadzenie ulg dla tych, którzy zechcą sprowadzić swój biznes z zagranicy, a także "coś w rodzaju amnestii" dla tych, którzy - jak się wyraził - optymalizowali podatki gdzieś za granicą.

- Oczywiście będą musieli te podatki zapłacić, ale poza tym będą całkowicie czyści – stwierdził wicepremier.

Zapowiedział też "ogromne środki inwestycyjne na remonty szkół, na przedszkola, na żłobki, na baseny tam, gdzie ich nie ma, na hale sportowe, na domy seniora, domy opieki, na bardzo wiele innych przedsięwzięć, także tych związanych z kulturą".

Kaczyński mówił tez o służbie zdrowia. Według założeń "Polskiego Ładu" najlepiej zarabiający menedżerowie, najbogatsi przedsiębiorcy będą musieli "sprawiedliwie płacić składkę".

Bo choć zwykle leczą się w prywatnych placówkach, to w poważnych przypadkach trafia do publicznego szpitala.

- Jak się operacja nie uda, to gdzie taki człowiek ląduje? Ratowany jest w szpitalu państwowym, a takie zabiegi kosztują ciężkie pieniądze, nawet miliony - stwierdził.

Według Kaczyńskiego najważniejszy dla Polski moment nadejdzie, gdy z profitenta środków unijnych stanie się płatnikiem netto.

- To będzie przejście do pozycji państw najzamożniejszych, najsilniejszych. My jesteśmy w stanie to zrobić w ciągu dziesięciolecia, realizując "Polski Ład" - mówił prezes. - Jeśli go zrealizujemy, to nie poznamy Polski.