Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Korei Południowej Chung Eui-yong spodziewa się, że Korea Północna zdecyduje się na działanie sprzeczne z normami prawa międzynarodowego (np. kolejny test rakiety balistycznej) między 10 a 18 października (rocznica stworzenia Partii Pracy Korei przypada 13 października).

Swoje obawy Chung Eui-yong przedstawił w czasie spotkania prezydentowi Korei Południowej.

Rzecznik rządzącej w Korei Płd. Partii Demokratycznej Park Wan-ju poinformował, że Chung Eui-yong obawia się ponadto, że do konfliktu zbrojnego na terenie Półwyspu Koreańskiego może dojść w wyniku "przypadkowego incydentu".

- Prezydent odpowiedział, że USA mówią o możliwych działaniach militarnych i dyplomatycznych (wobec Korei Północnej - red.), ale Korea Południowa nie może znów zaangażować się w wojnę (tak jak w latach 1950-1953 - red.) - dodał Park Wan-ju.

W ostatnich dniach Korea Północna oskarżyła USA o wypowiedzenie Pjongjangowi formalnej wojny, w związku z wypowiedziami Donalda Trumpa na temat władz KRLD. Trump zagroził na forum ONZ "całkowitym zniszczeniem Korei Północnej", jeśli ta będzie nadal stwarzać zagrożenie dla USA i jego sojuszników.

Formalnie zarówno USA, jak i Korea Południowa pozostają w stanie wojny z Koreą Północną, ponieważ konflikt zbrojny z lat 1950-1953 zakończył się jedynie trwającym do dziś zawieszeniem broni.