Według doniesień, pociąg towarowy przejechał przez most przyjaźni chińsko-koreańskiej nad rzeką Yalu Jiang i w niedzielę rano dotarł do położonego na granicy chińskiego miasta Dandong. Nie wiadomo, czy wagony były załadowane, czy puste.

W poniedziałek pociąg ma wrócić do Korei Północnej z ładunkiem "najpotrzebniejszych zapasów" - podała agencja Yonhap z Korei Południowej, powołując się na źródła w służbach wywiadowczych.

Po raz pierwszy od półtora roku Korea Północna formalnie ponownie otworzyła granicę z Chinami, zamkniętą po pojawieniu się koronawirusa SARS-CoV-2.

Czytaj więcej

Kolejna próba rakietowa Korei Północnej. Trzecia w 2022 roku

Jak pisze dpa, przybycie pociągu podsyciło w Korei Południowej spekulacje, że Korea Północna i Chiny mogą wznowić swoją wymianę handlową sprzed pandemii.

Korea Północna od lat podlega surowym sankcjom handlowym i finansowym Rady Bezpieczeństwa ONZ, nałożonym w związku ze swym programem nuklearnym.

Epidemia koronawirusa pogłębiła problemy gospodarcze Pjongjangu. Zamknięcie granic poważnie wpłynęło na handel z Chinami, pogorszyło również niedobory żywności, z którymi wciąż zmaga się państwo rządzone przez Kim Dzong Una. Według banku centralnego z Seulu, import dóbr konsumpcyjnych do Korei Północnej w zasadzie stanął.

Czytaj więcej

Kim Dzong Un po raz pierwszy od 2020 r. oglądał na żywo próbę rakietową

Pod koniec października południowokoreański wywiad donosił jednak o wzroście liczby statków przewożących niezbędne towary z Chin do Korei Północnej.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ