Komisja Europejska poinformowała dziś, że mimo wysłania Polsce dwóch wezwań do zapłaty zasądzonych przez TSUE kar w związku z wciąż funkcjonującą kopalnią Turów, nie otrzymała pieniędzy.

Rzecznik KE Balazs Ujvari zapowiedział, że jeśli pieniądze nie wpłyną. zostaną zgodnie z procedurami potrącone z funduszy należnych Polsce z budżetu UE.

Czytaj więcej

Polska zwraca się do KE o wstrzymanie kar za Izbę Dyscyplinarną

Komentując tę wypowiedź rzecznik polskiego rządu Piotr Müller potwierdził stanowisko rządu, który nie zgadza się z decyzją TSUE, który "wykracza poza kompetencje UE". 

Rzecznik stwierdził, że w tej sytuacji Polska czeka a działania KE. Jeżeli Komisja będzie ostatecznie chciała potrącić te środki - "w sposób naszym zdaniem niezgodny z przepisami prawa" - jak mówił Müller - to oczywiście "może to zrobić".

- Natomiast bezpieczeństwo Polaków pod kątem energetycznym jest dla nas najważniejsze - oświadczył rzecznik i dodał, że  "rząd jest w stanie ponieść koszt, który zabezpieczy polskie rodziny przed wyłączeniem energii elektrycznej dla kilku milionów ludzi".