Wtorkowy szczyt Grupy Wyszehradzkiej to kolejne z serii wydarzeń międzynarodowych, które mają zwrócić uwagę krajów europejskich i sojuszników Polski w UE na poważną sytuację międzynarodową w regionie, przede wszystkim wokół Białorusi i Ukrainy. – Rozpoczęliśmy od spotkań na Litwie, Łotwie i Estonii, później kraje Wyszehradu i Chorwacji. To wszystko ze względu na bardzo poważne ryzyko dalszej destabilizacji w Europie Środkowo-Wschodniej. Mamy bardzo poważne sygnały, że w najbliższych tygodniach sytuacja może się jeszcze bardziej zaostrzyć – mówi nasz rozmówca z rządu.