Białoruskie niezależne media informowały w czwartek, że w Mińsku znów gromadzą się tłumy przybyszów z Bliskiego Wschodu, którzy niebawem trafią do obozowiska przy granicy z Polską.
Aleksander Łukaszenko obarcza winą Zachód. Zaprosił na Białoruś rosyjskie bombowce strategiczne, które już patrolują przestrzeń powietrzną wzdłuż wschodniej granicy UE. Mińsk zwiększa też siły wojskowe w okolicy obozowiska koczujących imigrantów, wysyłając tam kolumny ciężarówek. Mogli je w czwartek obserwować mieszkańcy Grodna.