Reklama

Micheil Saakaszwili. Więzień, który sprowadził chaos

Były prezydent Micheil Saakaszwili od 40 dni głoduje w więzieniu, a jego zwolennicy zbierają się na coraz większe manifestacje, grożąc doprowadzeniem do kryzysu politycznego.
Od końca października prawie codziennie w jakimś mieście Gruzji dochodzi do manifestacji. Na zdjęciu

Od końca października prawie codziennie w jakimś mieście Gruzji dochodzi do manifestacji. Na zdjęciu poniedziałkowa demonstracja w Tbilisi

Foto: AFP

– Termin ultimatum minął ! – krzyczał na wiecu lider największej partii opozycyjnej Zjednoczony Ruch Narodowy Nika Melia.

Opozycja żądała od władz przeniesienia głodującego Saakaszwilego do cywilnego szpitala. Władze zgadzały się tylko na przewiezienie do więziennego w Tbilisi. Ale adwokaci byłego prezydenta twierdzą, że tam nie można zapewnić mu bezpieczeństwa.

Od końca października prawie codziennie w jakimś mieście Gruzji (głównie w stolicy i pod więzieniem w Rustawi, gdzie jest przetrzymywany) dochodzi do manifestacji zwolenników Saakaszwilego i przepychanek z policją. Przed więzieniem pojawił się obóz namiotowy, w którym głoduje już co najmniej dziesięć osób. Atmosfera polityczna jest tak rozpalona, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ogłosiło mobilizację wszystkich policjantów, a służba bezpieczeństwa oskarżyła opozycję o szykowanie ataków na siedziby centralnych władz kraju.

Od końca października prawie codziennie w jakimś mieście Gruzji dochodzi do manifestacji

Po ośmiu latach Saakaszwili wrócił potajemnie do Gruzji pod koniec września, przemycił go kierowca TIR-a płynącego promem z ukraińskiej Odessy do Poti. 1 października były prezydent został złapany i natychmiast wsadzony do więzienia. Wcześniej skazano go zaocznie w dwóch procesach łącznie na sześć lat więzienia.

Reklama
Reklama

„Saakaszwili chciał poprawić reputację, zmienić historię, a przede wszystkim miał silne pragnienie powrotu na scenę polityczną" – tłumaczył amerykański portal Foreign Policy powody jego przyjazdu. Nim pojawił się w Gruzji, odwiedził m.in. Waszyngton, gdzie odwodzono go od myśli o powrocie, „bojąc się, że może to doprowadzić do rozruchów, chaosu i ogólnego bałaganu (w kraju)".

Narastające akcje opozycji zdają się potwierdzać waszyngtońskie obawy. Były prezydent nie cieszy się jednak bezwzględnym poparciem, a obecnie rządzący jego przeciwnicy nie są politycznie bezbronni. 30 października odbyły się wybory lokalne, które opozycja przegrała w 19 z 20 regionów. W miastach wybierano merów, lider opozycji Melia przegrał w Tbilisi z urzędującym szefem stołecznej administracji. Teraz pomiędzy wiecami opozycji na ulicach zbierają się na demonstracje przeciwnicy Saakaszwilego, m.in. w stolicy.

Czytaj więcej

Saakaszwili opuścił więzienie. Poleciał helikopterem do szpitala

Jednocześnie rządowe media pokazują nagrania, na których Saakaszwili coś podjada w więziennym gabinecie lekarskim, próbując go w ten sposób skompromitować. – Dzisiaj wygląda jak człowiek, który głoduje już czterdziesty dzień i jest bardzo słaby – powiedział z kolei o uwięzionym eksprezydencie metropolita Achałkałaki, Nikołoz, który odwiedził go w wiezieniu.

W środku narastającego kryzysu okazało się, że Bidzina Iwaniszwili, twórca rządzącego obecnie Gruzińskiego Marzenia i miliarder, który doprowadził do przegranej Saakaszwilego w 2013 roku, ma już dość. Na początku roku oświadczył, że rezygnuje z polityki i odsunął się w cień. A teraz najprawdopodobniej zamierza w ogóle opuścić kraj. Jedna z tbiliskich stacji telewizyjnych pokazała nagrania z drona z jego dwóch rezydencji (w tym ogromnej siedziby na górze Tambori nad stolicą): opuszczonych, zaniedbanych i zastawionych paczkami gotowymi do wysłania. Pogromca Saakszwilego chce wyjechać aż do Korei Południowej.

Polityka
Władimir Putin jak Józef Stalin. Walczy z „nazistami”, kłamie o Katyniu
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Polityka
Trump grozi przejęciem Kuby. Hawana ostrzega przed „niezachwianym oporem”
Polityka
Władimir Putin odcina Rosjan od internetu. Jest kilka powodów
Polityka
Czy Donald Trump naprawdę może wyprowadzić USA z NATO?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama