W lipcu Komisja Europejska ogłosiła główną część pakietu "Fit for 55", przewidującego m.in. reformę systemu handlu emisjami (ETS), objęcie kolejnych sektorów gospodarki uprawnieniami do emisji, wprowadzenie cła węglowego oraz radykalne podwyższenie norm emisyjnych dla transportu lądowego.

O sprawę "Fit for 55" w "Gazecie Polskiej" pytany był prezes PiS Jarosław Kaczyński.

- Tutaj rzeczywiście będziemy zmuszeni podjąć walkę, widać bowiem wyraźnie, że działania Rosjan nakierowane na windowanie cen gazu radykalnie zmieniają bezpieczeństwo energetyczne na naszym kontynencie. I gdybyśmy nie uwzględniali tych okoliczności, tylko ślepo brnęli w jakieś koncepcje, to skończyłoby się dla Europejczyków tragicznie - powiedział.

Czytaj więcej

Jänschwalde jest trzecią co do wielkości elektrownią w Niemczech.
Polska będzie badać, czy czeska kopalnia w Niemczech nie oddziałuje negatywnie na Polskę

- Myślę, iż ten przygotowany przez Moskwę zimny prysznic otrzeźwił przywódców kilku państw i skłonił do racjonalności. Tym bardziej że przynajmniej część tej tzw. zielonej polityki to szaleństwo, a w innych przypadkach teorie bez dowodów. Nie da się stwierdzić, że Europa, która emituje 8 proc. gazów, zmienia klimat - podkreślił.

Na uwagę, że podczas ostatnich negocjacji strona polska wykazała "dużą elastyczność", a procent ograniczenia emisji "został podniesiony" wicepremier Kaczyński odparł, że "wykazaliśmy pewną elastyczność, wybierając wśród poszczególnych propozycji pewne optimum". Przyznał, że Polska zgodziła się na niektóre rozwiązania, ponieważ w zamian wynegocjowała "na przykład fundusze, które mają dla naszego kraju poważne znaczenie".

Czytaj więcej

Polacy z dużymi obawami o koszty transformacji energetycznej

- Uważam, iż w kwestiach klimatu rzeczywistość szybko dezawuuje różne tezy. Zatem czasami bardziej opłaca się na coś zgodzić, odciąć od tego kupon, bo i tak można mieć pewność, iż te najbardziej radykalne rozwiązania nie wejdą w życie - stwierdził prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Według niego, "po akcji rosyjskiej w sprawie gazu twórcy i orędownicy tego »Fit for 55«, delikatnie mówiąc, wystawili się na śmieszność".

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

Jarosław Kaczyński zaznaczył, że wysokie ceny energii uderzyły w państwa Unii Europejskiej "z taką siłą", że obywatele tych krajów "nie zgodzą się na dalsze ich podnoszenie w imię jakichś nieudowodnionych teorii".

- Nie ma ani cienia racjonalnych powodów, by narzucać nam radykalne rozwiązania - podkreślił.

- Oczywiście pojawia się w tej sytuacji zasada, że kto silniejszy, ten lepszy. I okazuje się, że węgiel brunatny w Polsce jest szkodliwy, natomiast w Niemczech jakiś bardziej ekologiczny. Polska kopalnia niszczy środowisko i podobno rujnuje stan wód, a już czeska czy niemiecka jest mu przyjazna. Tak działa twarda gra o interes własnego kraju – tu nie ma sentymentów, nie ma wspólnoty, jest brutalna rywalizacja - mówił "Gazecie Polskiej" Kaczyński.

Czytaj więcej

Wśród drożejących towarów jest m.in. żywność
Sondaż: 9 na 10 Polaków odczuło wzrost cen w Polsce

Prezes PiS odniósł się też do kwestii kopalni Turów. Wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydała postanowienie, w którym zobowiązała Polskę do zapłaty na rzecz KE 500 tys. euro dziennie do czasu wykonania orzeczenia z 21 maja w sprawie zaprzestania wydobycia węgla w kopalni Turów.

Pytany, czy Polska zapłaci karę wicepremier odparł, że "decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła".

- Decyzja w sprawie kopalni, a w konsekwencji także elektrowni, jest niezgodna z prawem i jest jednym wielkim oszustwem. To po prostu skandal i daleko idące przekroczenie kompetencji. Jednak w polityce jest czasami tak, że akceptuje się na jakiś czas nawet krzywdzące rozwiązania, by w ostatecznym rozrachunku przekuć je na korzyści. Więcej nie mogę powiedzieć. Kalkulacje i rozmowy trwają - dodał Jarosław Kaczyński.