Wicepremier ds. bezpieczeństwa odniósł się do sytuacji na granicy Polski z Białorusią. Ocenił, że opozycja, która "zdefiniowała się jako totalna, czyli odrzucająca reguły demokracji, uznająca wyłącznie siebie za jedyną możliwą i legalną władzę" działa "w każdej sprawie przeciwko wybranej w demokratycznych wyborach większości".
- Totalność wepchnęła ich we wspieranie agresji przeciwko Polsce. Nie liczę niestety na otrzeźwienie ze strony tych ludzi - powiedział Jarosław Kaczyński.
Na pytanie "co może zakończyć totalność opozycji?" prezes PiS odparł: - Myślę, iż potrzebne są kolejne przegrane przez nich wybory. Parlamentarne, a dobrze by było, gdyby również prezydenckie.
- To mogłoby być impulsem do refleksji – przynajmniej u niektórych – że tak dalej się nie da. Sądzę, iż doszłoby przy tej okazji do zmian personalnych w opozycji - dodał.
Czytaj więcej
Jarosław Kaczyński podejmuje działania mające ograniczyć wpływy premiera Mateusza Morawieckiego w sektorze bankowym - podaje Onet.
Jarosław Kaczyński mówił, odnosząc się do opozycji, że "w tym towarzystwie wielkie znaczenie mają stany emocjonalne poszczególnych ludzi". Według niego, "ogromna część" z nich "nigdy nie zinternalizowała zasad demokracji".
- Oni naprawdę uważają, że demokracja jest tylko wtedy, gdy oni sprawują władzę. Kiedyś rządzili komuniści, a potem przyszła "demokracja" i zaczęli rządzić oni, dopuszczając także część komunistów. W ich głowach wszystko, co jest odejściem od tej reguły, jest ekscesem, który powinien zostać jak najszybciej zakończony - stwierdził Kaczyński.
Czytaj więcej
- Prawo i Sprawiedliwość nie jest zagrożone odejściem prezesa z partii i nie ma zagrożenia rozpadu - powiedział w RMF FM poseł PiS Marek Suski.
- Rozpoczyna się siódmy rok, od kiedy po raz pierwszy zdobyliśmy samodzielną większość, a oni ciągle uważają, że obywatele nie mają prawa nas wybrać - ocenił.
Zdaniem prezesa PiS, zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości w kolejnych wyborach parlamentarnych to "jak najbardziej prawdopodobny" scenariusz. - Powiem nawet więcej – uważam, że mamy perspektywę na utrzymanie władzy nie tylko podczas trzeciej kadencji, lecz także w następnej - dodał Kaczyński.
W rozmowie z "Gazetą Polską" były premier ocenił, że lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk "nie potrafi przegrywać, nie potrafi uznawać woli wyborców". - Swoją porażkę z moim śp. bratem (Lechem Kaczyńskim w wyborach prezydenckich w 2005 r. - red.) uznał za skandal, a nie werdykt obywateli. On tak postrzega świat - powiedział.
Jarosław Kaczyński wyraził pogląd, że po powrocie do krajowej polityki Donald Tusk "odbudował nieco pozycję Platformy kosztem ruchu Hołowni (Polska 2050 - red.), ale »efektu Tuska« – na jaki liczono – nie ma".
- Tuskowi idzie ciężko - ocenił prezes PiS.