Decyzję o rezygnacji z mandatów do parlamentu ogłosili minister gospodarki Peter Altmaier oraz minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer. Ich decyzja to efekt wewnętrznego sporu, który narastał po tym, jak Armin Laschet, bliski sojusznik Angeli Merkel, doprowadził do porażki wyborczej w ubiegłym miesiącu.
Decyzję ministrów ogłosił w sobotę Tobias Hans, szef partii Chrześcijańskich Demokratów (CDU) Merkel w Saarze - regionie, z którego pochodzą zarówno Altmaier, jak i Kramp-Karrenbauer.
Hans powiedział, że partia musi porzucić niektóre zobowiązania, takie jak konstytucyjnie ustalony pułap długu publicznego, często obwinianego za powolne tempo inwestycji infrastrukturalnych w Niemczech.
Czytaj więcej
Następca Merkel może być pierwszym szefem rządu RFN bez wyznania.
- Musimy przekształcić hamulec zadłużenia w pokoleniowy pakt budżetowy, pokoleniowo sprawiedliwy budżet - powiedział.
Wielu członków partii krytykuje przywództwo 60-letniego Lascheta. Ich zdaniem do wyborów partię lepiej poprowadziłby premier Bawarii Markus Soeder. Zwracają również uwagę, że młodzi wyborcy odwrócili się od CDU na rzecz FDP i Zielonych.
"CDU musi wypracować sobie kształt na przyszłość" - napisała na Twitterze Kramp-Karrenbauer, która przez krótki czas była typowana przez Merkel na następną liderkę partii. "Peter Altmaier i ja chcemy się do tego przyczynić, ustępując z Bundestagu" - dodała.
Czytaj więcej
Po porażce chadeków w wyborach parlamentarnych Armin Laschet zasygnalizował gotowość do rezygnacji z funkcji przewodniczącego CDU - donosi część ni...
Altmaier i Kramp-Karrenbauer pozostaną na stanowiskach do czasu utworzenia nowego rządu.
- Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by odzyskać to młode pokolenie - powiedział Altmaier, który przez wiele lat był szefem gabinetu Merkel.