W czwartek wieczorem karabinierzy czekali na Puigdemonta już na lotnisku w Alghero na Sardynii. Hiszpańskie służby specjalne mają dostęp do listy pasażerów lotów w Europie i ostrzegły, że zbiegły w 2017 r. były przewodniczący rządu regionalnego Katalonii jest na pokładzie. Potwierdziły też Włochom, że europejski list gończy z 2019 r. wciąż obowiązuje, choć powszechnie uważano, że jest zawieszony.
Katalończyk spędził noc w areszcie, ale na drugi dziś został uwolniony przez sędziego. Może opuścić wyspę, ale 4 października znów ma się tu stawić przed sądem. Wtedy dowie się o swoim losie.