- Oczywiście że „Polski Ład” przyniesie korzyści i to bardzo duże, konkretne wymierne, korzyści dla milionów Polaków. Natomiast opozycja, która funkcjonuje w tej kadencji parlamentu, jest opozycją, która za wszelką cenę będzie próbowała włożyć kij w szprychy - mówił we wtorek Mejza w Radiu Zachód. - Ubolewam nad tym, że w polskim parlamencie nie oceniamy pomysłów ustawowych chociażby przez pryzmat tego, czy one są dobre, czy złe dla Polski, tylko oceniamy przez ten pryzmat, kto je zgłosił. Ostatnio opozycja głosowała nawet przeciwko ustawie antykorupcyjnej, którą zaproponował Paweł Kukiz - tylko dlatego żeby być przeciwko. W związku z tym jest to działanie totalnie pozbawione logiki - przekonywał poseł niezrzeszony.

Mejza złożył ślubowanie 16 marca br. W ławach parlamentarnych zajął miejsce zmarłej Jolanty Fedak, w latach 2007–2011 minister pracy i polityki społecznej. Obecny poseł w 2019 roku startując z ostatniego miejsca uzyskał drugi wynik w okręgu lubuskim na liście Komitetu Wyborczego PSL. Wcześniej, jako 24-latek, został najmłodszym radnym sejmiku lubuskiego, do którego startował jako kandydat stowarzyszenia Wadima Tyszkiewicza „Lepsze Lubuskie”.

Czytaj więcej

W obronie wolnych mediów Polacy protestowali w całym kraju (na zdjęciu demonstracja w Krakowie)
Szable już policzone. Jak działa nowa sejmowa układanka

- Oczywiście, że będzie na korzyść i to są fakty, to są wyliczenia ekonomistów - mówił Mejza, dopytywany o „Polski Ład”. - Opozycja oczywiście to krytykuje, ale takie prawo opozycji. Logiki tam niestety nie znajdziemy, opozycja już dawno wzięła rozwód z rozumem, w związku z tym ja też nie oczekuję, że będzie pozytywnie do tych pomysłów się odnosić - stwierdził.

- Natomiast wyliczenia wskazują na co innego, a jak to się powszechnie mówi, z faktami się nie dyskutuje - dodał Mejza, podkreślając, że „osobiście rozmawia z premierem Mateuszem Morawiecki na temat wsparcia Polskiego Ładu”. - Negocjujemy, każdy kto mnie zna, wie, że jako przedsiębiorca również interesuję się sferą gospodarczą, dlatego sugerujemy pewne modyfikacje, wraz z moim politycznym przyjacielem, posłem (Zbigniewem) Ajchlerem, z którym trzymamy się we dwójkę w polskim Sejmie . Sugerujemy szczególnie przepisy dotyczące podatku od międzynarodowych korporacji, które swoje zyski wyprowadzają poza Polskę. To są konkretne rozwiązania - tłumaczył.

- Ja się na tych konkretnych rozwiązaniach chcę skupiać, a nie tak jak niektórzy polityczni hejterzy, którzy lubią po prostu bić pianę, lubią sobie internetowo pogadać. Ja wolę robić konkretną robotę i ściągać konkretne miliony z Warszawy do województwa lubuskiego, jak i tworzyć dobre rozwiązania prawne na gruncie ogólnopolskim - zadeklarował Łukasz Mejza.