Po krótkich wystąpieniach klubów i przemówieniu premiera Morawieckiego Sejm w błyskawicznym tempie znowelizował ustawę o Instytucie Pamięci Narodowej, usuwając z niej artykuły dotyczące penalizacji za obarczanie Polski współodpowiedzialnością za zbrodnie nazizmu. Procedura nowelizacji zajęła dwie godziny.

Po zmianie ustawy o IPN wydawca gazety na Zachodzie "dwa razy się zastanowi", ponieważ "będzie musiał zapłacić odszkodowanie 50 czy 100 mln dolarów czy euro, które w jakimś pozwie możemy teraz kierować" - stwierdził premier Mateusz Morawiecki, uzasadniając w Senacie potrzebę zmian w przepisach.

O przegłosowanej nowelizacji mówił w rozmowie z portalem wp.pl Marek Jakubiak z Kukiz'15. 

Czytaj także: Jarosław Kaczyński: Kiedy uchwalaliśmy ustawę o IPN, walczyliśmy o prawdę

- To nie jest mój problem, ale PiS ginie w tym, gdzieś prawa i sprawiedliwości brakuje. Ta narracja zaczyna mi przypominać Buzka z Gierkiem. Te pół roku wylewania ścieków na nasze głowy, to był ogromny sukces? - powiedział poseł.

Zdaniem polityka Kukiz'15 rząd zawarł za plecami obywateli umowę, o której nie chce powiedzieć. Dodał, że Polacy zostali upokorzeni.

- Ja nie wiem, kto jest premierem Polski: Netanjahu czy Morawiecki? - pytał Jakubiak.