Międlar jest byłym księdzem, który za głoszenie rasistowskich i antysemickich poglądów został usunięty ze stanu duchownego.

Międlar, nazywany "nieformalnym kapelanem narodowców" czy "brunatnym księdzem", był duchownym Zgromadzenia Księży Misjonarzy. W wyniku wystąpień i kazań zawierających treści rasistowskie i antysemickie jego zgromadzenie najpierw zabroniło Międlarowi wystąpień publicznych, a potem usunęło go ze swoich szeregów.

Jego postać opisywał dwa lata temu Tomasz Krzyżak w artykule "Ksiądz na manowcach".

Czytaj także: Kontrowersyjny biznes Międlara

W 2018 roku Międlar został prawomocnie skazany na pół roku ograniczenia wolności poprzez prace społeczne w wymiarze 30 godzin w miesiącu za obrazę posłanki (wówczas) Nowoczesnej, Joanny Scheuring-Wielgus, o której napisał: „Konfidentka, zwolenniczka zabijania (aborcji) i islamizacji. Kiedyś dla takich była brzytwa! Dziś prawda i modlitwa?”.

Tłumaczył się, ze użył tak ostrych słów wobec posłanki, "bo Jezus również nie przebierał w słowach".

Kilka dni temu na wrocławskim rynku Jacek Międlar promował swoją autobiografię zatytułowaną "Moja walka o prawdę. Wyznania byłego księdza". Protestowało przeciwko niemu kilkadziesiąt osób, a ponieważ napięcie między zwolennikami a przeciwnikami byłego księdza szybko rosło, wrocławski Ratusz zdecydował o zakończeniu promocji.

Podczas trwania promocji ze strony środowisk miejscowych pseudokibiców padła propozycja, by Międlar z ich poparciem startował w wyborach na prezydenta Wrocławia.

Choć Jacek Międlar wydawał się być propozycją zaskoczony, nie odrzucił jej. Zapowiedział, że się zastanowi.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej