- Jeżeli zostanę prezydentem miasta stołecznego Warszawy, to rozpocznę prawdziwą politykę parkingową i odsłupkuję Warszawę - powiedział kilka dni temu na konferencji prasowej Patryk Jaki, kandydat PiS na prezydenta Warszawy.

Ponad 60 proc. ankietowanych uważa, że nie należy likwidować słupków odgradzających jezdnie od chodników. Za usunięciem słupków jest częściej niż co piąty badany, a zdania w tej sprawie nie ma 17 proc. respondentów.

 

- Częściej przeciwko likwidacji słupków na chodnikach są kobiety (65 proc.) oraz osoby powyżej 50 lat (63 proc.). Tego zdania są też osoby o wykształceniu wyższym (64 proc.), badani o dochodzie netto od 2001 do 3000 zł (67 proc.) oraz ankietowani z miast od 100 do 199 tys. mieszkańców (69 proc.) - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.

Prof. Jacek Knopek z Wydziału Politologii i Studiów Międzynarodowych UMK w Toruniu podkreśla, że bezpieczeństwo obywateli nierozerwalnie łączy się z propagowaniem europejskich wartości liberalnych i budową podstawowych zasad państwa prawa. Kwestie te odnoszą się także do dróg i chodników. - Mało kto pamięta współcześnie, iż problem ten miał niegdyś charakter polityczny, albowiem odnosił się do prawa korzystania z dróg publicznych przez bogatych i biednych. Ci pierwsi jeździli konno bądź w powozach, a biedni chodzili pieszo. Chcąc przeżyć piesi musieli ustąpić miejsca jadącym w powozach. Budując chodniki zapewniało się nie tylko bezpieczne poruszanie po drogach przez pieszych, ale i kształtowało poczucie równości – zaznacza prof. Knopek.


Autopromocja
Już w środę. Tylko w prenumeracie rocznej

Poradnik specjalny: Polski Ład - jak rozliczyć się z fiskusem

Zaprenumeruj