Wyjście Brunsona na wolność może być pierwszym krokiem na drodze do odbudowy relacji między Turcją a USA - pisze Reuters.
Brunson przebywał w areszcie od października 2016 roku.
Przed usłyszeniem wyroku Brunson podkreślał, że jest niewinny. - Kocham Jezusa, kocham Turcję - powiedział. Kiedy usłyszał orzeczenie sądu rozpłakał się.
Brunson, pastor z Karoliny Północnej, mieszkał w Turcji od 20 lat. Został aresztowany dwa lata temu pod zarzutem związków z kurdyjskimi bojówkami i zwolennikami Fethullaha Gulena, którego Turcja oskarża za to, iż ten przebywający na emigracji w USA były współpracownik prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana stoi za nieudaną próbą zbrojnego zamachu stanu w lipcu 2016 roku.
Spór o Brunsona doprowadził m.in. do nałożenia na Turcję nowych ceł przez USA.
Brunson od początku zaprzeczał stawianym mu zarzutom.
Już w czwartek, w związku ze spodziewanym wypuszczeniem Brunsona z więzienia, turecka lira zyskała na wartości 3 procent - zauważa Reuters.
Donald Trump po ogłoszeniu wyroku wyraził nadzieję, że pastor wkrótce wróci do USA.
Godzinę po pojawieniu się informacji o wyroku AFP podało, że pastor znajduje się już na pokładzie samolotu do USA.