– To ja jestem szefem – powiedział Trump do zgromadzonych liderów i dziennikarzy, zajmując miejsce podczas sesji poświęconej globalnemu bezpieczeństwu gospodarczemu.
G7 wspiera Ukrainę. Trump bliżej stanowiska Zełenskiego
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przyjechał na szczyt z zamiarem przekonania zachodnich przywódców, że sytuacja na froncie poprawia się na korzyść Ukrainy, a Rosja nie znajduje się w pozycji pozwalającej jej narzucać warunki przyszłego porozumienia pokojowego.
Wspólne oświadczenie liderów G7 wskazuje, że argumenty Kijowa znalazły większe zrozumienie także w Waszyngtonie. Zmianę podejścia administracji USA dostrzegają pozostali uczestnicy szczytu. – Nastąpiła zmiana stanowiska Stanów Zjednoczonych i prezydenta Trumpa. Jest ono bardziej stanowcze wobec Rosji i bardziej realistyczne, jeśli chodzi o sytuację na polu walki – ocenił premier Kanady Mark Carney. Dzień wcześniej Trump określił swoje rozmowy z Zełenskim i pozostałymi przywódcami G7 jako „bardzo dobre”.
Czytaj więcej
Ukraina robi wszystko, by odciąć rosyjskie siły na okupowanym półwyspie od zaopatrzenia. Wygląda to na przemyślaną operację, która może być punktem...
Rosja nadal liczy na decyzje USA
Mimo deklaracji wsparcia dla Ukrainy nie jest przesądzone, czy uda się skłonić Rosję do rozpoczęcia negocjacji pokojowych. Kluczowe pozostają decyzje amerykańskiej administracji. Niewiadomą pozostaje także przyszłość amerykańskich wyjątków od sankcji ograniczających eksport rosyjskiej ropy naftowej. To właśnie od działań USA w dużej mierze zależy skuteczność dalszej presji gospodarczej na Moskwę.
Jednym z najważniejszych tematów szczytu było również podpisane przez Donalda Trumpa wstępne porozumienie pokojowe między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Liderzy G7 przyjęli je z zadowoleniem i zadeklarowali gotowość do udziału w jego wdrażaniu. Jednocześnie podkreślili konieczność zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego poprzez dywersyfikację szlaków dostaw surowców. Szczególne znaczenie ma tu cieśnina Ormuz, której funkcjonowanie było przez długi czas zakłócane w trakcie konfliktu amerykańsko-irańskiego.
G7 szuka sposobu na ograniczenie zależności od Chin
Kolejnym kluczowym punktem obrad były surowce niezbędne dla przemysłu zaawansowanych technologii, transformacji energetycznej i sektora obronnego.
Francja zabiega o przyjęcie wspólnej deklaracji, która miałaby pomóc państwom zachodnim ograniczyć zależność od Chin. Pekin od lat dominuje na rynku metali ziem rzadkich oraz ich przetwarzania.
W ubiegłym roku światowe łańcuchy dostaw zostały zakłócone po wprowadzeniu przez Chiny ograniczeń eksportowych dotyczących magnesów produkowanych z metali ziem rzadkich. W ostatnich latach Pekin ograniczał również dostęp amerykańskich przedsiębiorstw do takich surowców jak wolfram czy antymon. – Negocjujemy ważne dokumenty dotyczące surowców krytycznych, a tym samym suwerenności gospodarczej – poinformował przedstawiciel francuskiej administracji.
Czytaj więcej
G7 zapowiada większą presję na Rosję, polska branża transportowa traci konkurencyjność, Donald Tusk ogłasza plany budowy fabryki półprzewodników, a...
Wśród rozważanych instrumentów znajdują się dopłaty, gwarancje zakupów oraz zachęty do inwestowania w alternatywne łańcuchy dostaw poza Chinami.
Liderzy G7 dyskutowali również o nierównowagach w światowym handlu. Szczególne obawy budzi rosnąca nadwyżka handlowa Chin oraz ekspansja chińskich firm w sektorach zaawansowanych technologii. Francja streszcza problem w prosty sposób: „Chiny produkują za dużo, Stany Zjednoczone konsumują za dużo, a Europa inwestuje za mało”.
Według danych przedstawionych podczas szczytu chińska nadwyżka handlowa sięga obecnie około 360 mld euro. Coraz częściej mówi się o „drugim chińskim szoku” dla światowej gospodarki – tym razem nie w sektorach niskokosztowej produkcji, lecz w branżach o wysokiej wartości dodanej. Unia Europejska przygotowuje się do dyskusji nad bardziej zdecydowanym wykorzystywaniem instrumentów ochrony handlu wobec rosnącego importu z Chin.
Sztuczna inteligencja na stole przywódców G7
Ostatnim ważnym punktem środowych rozmów była sztuczna inteligencja. Liderzy państw G7 mieli omawiać kwestie odpowiedzialności systemów AI, funkcjonowania autonomicznych agentów oraz problem rozróżniania prawdy od fałszu w erze generatywnej sztucznej inteligencji.
W spotkaniach mieli uczestniczyć również szef OpenAI Sam Altman oraz dyrektor generalny Anthropic Dario Amodei.