Minister zdrowia Adam Niedzielski przyznał odznaczenia "Zasłużony dla ochrony zdrowia" pracownikom punktu szczepień z Grodziska Mazowieckiego.

Rzecznik resortu Wojciech Andrusiewicz powiedział, że odznaczenia otrzymali "pani koordynator punktu szczepień oraz dwaj ochroniarze, którzy dali odpór środowisku antyszczepionkowemu, które zaatakowało w sposób brutalny personel tego miejsca".

Dowiedz się więcej:
Antyszczepionkowcy chcieli wtargnąć do punktu szczepień. Awantura w Grodzisku Mazowieckim

- Chciałem serdecznie podziękować za odwagę, za obronę nie tylko punktu szczepień, ale również rozumu, bo mamy tutaj zderzenie świata nauki, cywilizacji ze światem zabobonu i barbarzyństwa, jak się okazuje - powiedział minister zdrowia.

- Myślę, że ten 25 lipca to data, która niestety wpisze się na stałe do naszego kalendarza i musimy o niej pamiętać, bo to jest dzień, kiedy ta cała agresja, która do tej pory kwitła w internecie, w mediach społecznościowych ze strony środowiska antyszczepiennego przybrała już taki bardzo fizyczny, namacalny wymiar, przerodziła się po prostu w agresję - dodał.

"Zero tolerancji dla takich zachowań"

Minister zdrowia przekonywał, że to już nie jest konwencja debaty akademickiej. - Widać, że jedna strona, czyli my, pokazuje argumenty, pokazuje skłonność do dyskusji, a druga strona odrzuca argumenty, używa siły i stara się na wszelkie sposoby sprowokować - stwierdził.

Adam Niedzielski ocenił, że główny celem grupy, która przyszła do punktu szczepień w Grodzisku Mazowieckim było "sprowokowanie sytuacji takiej szarpaniny, sprowokowanie sytuacji, w której potem będzie można częściowo pokazać materiał, w którym oczywiście nie ma tej części, gdzie są agresywne zachowania antyszczepionkowców".

- Zwracam uwagę, że oprócz tego wymiaru incydentu, który dotyczył pracowników punktu, również ta agresja była skierowana przeciwko policji, przeciwko ratownikom medycznym, którzy byli tam obecni, więc rzeczywiście jesteśmy w takim miejscu, że trzeba powiedzieć otwarcie, że nie ma tolerancji, zero tolerancji dla takich zachowań - mówił szef resortu zdrowia.

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Odkrywaj karty historii i pogłębiaj swoją wiedzę od starożytności po nowoczesność

ZAMÓW

Przekazał, że rozmawiał z ministrem spraw wewnętrznych i administracji oraz z ministrem sprawiedliwości o podjęciu "zdecydowanych kroków" i zaostrzeniu "polityki państwa w zakresie braku tolerancji dla takich zachowań".

- Warto, żeby każdy z państwa odpowiedział na pytanie: po której stronie się opowiada? Czy opowiada się po stronie barbarzyństwa, zabobonu i agresji, czy po stronie racjonalności, bezpieczeństwa współobywateli i poszanowania dla innych osób, dla bliźnich - powiedział.

- Wiem, że większość z nas tego wyboru już dawno dokonała i jest po stronie racjonalizmu i wzajemnego szacunku - oświadczył Niedzielski.

- Pamiętajcie państwo, że nas jest zdecydowana większość. Nie dajmy się zakrzyczeć mniejszości, która nawet nie jest kilkuprocentowa, bo ja niestety mam wrażenie, że też te osoby, które pojawiają się przy takich incydentach to osoby, które seryjnie pojawiają się na różnych protestach i to nie są przypadkowe obecności - mówił minister zdrowia.

Incydent w Grodzisku Mazowieckim

W sobotę 25 lipca do punktu szczepień przeciw COVID-19 w Grodzisku Mazowieckim usiłowała wejść grupa agresywnie zachowujących się ludzi. Pracownicy punktu zamknęli wejście. Padały wulgarne okrzyki, doszło do szamotaniny.

Część zebranych miała na sobie kamizelki z napisem "Polskie Żółte Kamizelki", nawiązującym do społecznego ruchu żółtych kamizelek, który powstał we Francji w czasie protestów przeciw podwyżce podatków w 2018 r.

Policja zatrzymała dwie osoby: jedną za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza, drugą - za znieważenie i kierowanie gróźb karalnych wobec policjantów.