Reklama

Rada Krajowa SLD. Będą rozliczenia za kampanię?

W sobotę pierwszy raz po wyborach zbierze się Rada Krajowa Sojuszu. Można spodziewać się na niej potężnej awantury

Publikacja: 27.10.2011 03:56

Leszek Miller, nowy szef Klubu SLD, kilkakrotnie apelował do działaczy, by nie zajmowali się przeszłością, tylko odkreślili ją grubą kreską. Bez rozliczeń się nie obejdzie. Wielu polityków uważa, że słaby wynik wyborczy to wyłączna wina szefa Sojuszu Grzegorza Napieralskiego. Za najpoważniejsze błędy kampanii SLD uważa się brak czytelnego przesłania, fatalne reklamówki wyborcze oraz dziwaczne happeningi.

Ale grupa Napieralskiego przygotowała plan kontrataku. Na sobotniej Radzie Krajowej atakuje Ryszarda Kalisza za to, że wystąpił w reklamówce kandydata na posła PO Wojciecha Wilka, zachwalając go jako znakomitego prawnika. Dostanie się też byłemu prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, że zamiast poprzeć Jacka Piechotę, szczecińskiego kandydata SLD na senatora, wsparł jego konkurenta Artura Balazsa (niezależny, popierany przez PiS).

Ludzie Napieralskiego przypominają, że on sam przejechał w tej kampanii 30 tys. km, a inni liderzy się do tego nie kwapili. Posuwają się nawet do sugestii, że tylko Napieralski zabiegał o głosy dla Sojuszu, a jego przeciwnicy robili wszystko, by partia przegrała. Jeżeli tego rodzaju uwagi rzeczywiście wygłoszą na  Radzie Krajowej, to można się spodziewać potężnej awantury.

Jest też kwestia finansów partii. Sygnał do tych ostatnich rozliczeń dał Jerzy Budzyn, wiceszef warszawskiego SLD, wedle nieoficjalnych informacji powiązany z szefem Stowarzyszenia „Ordynacka" Włodzimierzem Czarzastym. Powiedział „Gazecie Wyborczej", że nie spocznie, nim się nie dowie, jak zostały wydane pieniądze ze sprzedaży kamienicy przy ul. Rozbrat w Warszawie.

– Sprawą musi się zająć komisja rewizyjna, która ma wgląd w finanse partyjne i wszelkie dokumenty. Sądzę, że przed  kongresem powinniśmy dostać rzetelną analizę na ten temat – mówi Krystyna Łybacka, wiceszefowa Klubu SLD. Nie wyklucza jednak, że również ta sprawa omawiana na Radzie Krajowej. – Ale póki nie poznamy faktów, będzie to dyskusja bardziej emocjonalna niż merytoryczna.

Reklama
Reklama

Politycy Sojuszu pytani, czego się spodziewają po sobotniej radzie, zgodnie odpowiadają, że wyznaczenia daty kongresu i ewentualnej decyzji o sposobie wyłonienia nowego przewodniczącego partii.

Wczorajsze konsultacje Millera z byłymi liderami partii i szefami organizacji wojewódzkich nie przyniosły rozstrzygnięcia. Część działaczy chciałaby szybkiego grudniowego kongresu i wyłonienia na nim nowego szefa partii. To jest m.in. pogląd Grzegorza Napieralskiego. Ale koncepcja wyłonienia lidera w drodze prawyborów lub wyborów powszechnych też ma zwolenników.

– W naszej sytuacji wybór lidera na kongresie może oznaczać stagnację, a nam potrzebne jest działanie – uważa Marek Dyduch, były sekretarz generalny Sojuszu.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama