Wpis na Twitterze pojawił się po krytyce, którą wygłosił w Brukseli europoseł PO Jerzy Buzek.

- Jestem przekonany, że trzy dni obrad polskiego Sejmu nad tak ważną, fundamentalną, systemową ustawą nie buduje zaufania ani do polskiego Sejmu, ani do stanowienia prawa, ani do polskiego państwa - powiedział były premier, za którego rządów wprowadzono obecny system emerytalny. Czytaj więcej

Decyzja komisji finansów otwiera drogę do uchwalenia ustawy o OFE w rekordowym tempie - podczas jednego posiedzenia Sejmu.

Szybkie tempo prac tłumaczył w rozmowie z "Rz" szef klubu PSL Jan Bury. - Dla wszystkich jest jasne, że bez tej ustawy przyszłoroczny budżet się nie dopnie, a więc trzeba będzie podwyższyć podatki –  przyznał. Czytaj więcej

SLD przyjęło w tej sprawie uchwałę. "Uznajemy błyskawiczny tryb procedowania nad reformą sytemu emerytalnego za skandaliczny. Protestujemy przeciwko praktyce uniemożliwiającej przeprowadzenie na forum Sejmu pogłębionej debaty nad problemem dotyczącym wszystkich obywateli" - czytamy w niej.

O tym, że głównym powodem reformy nie jest bezpieczeństwo emerytalne Polaków, a budżet i stan finansów publicznych, jest przekonany PiS. - Stąd presja czasu. W ciągu czterech dni Sejm ma podjąć decyzję o przyszłości Polaków. Chcemy gwarancji, że zmiany w systemie emerytalnym nie będą wykorzystane do kolejnego zadłużania Polaków w dalszych latach - powiedziała wiceprezes tej partii Beata Szydło.