– Jest luka na rynku politycznym. Nie ma partii, która wyrażałaby interesy dużej grupy, która przegrywa na transformacji – w ten sposób Piotr Ikonowicz uzasadnia chęć założenia nowego ugrupowania. W poniedziałek odbyło się w Warszawie jego  spotkanie organizacyjne.

W 1987 roku Ikonowicz współtworzył Polską Partię Socjalistyczną, która później weszła w koalicję z SLD. Z jej ramienia do 2001 roku zasiadał w Sejmie. Jednak od tego czasu skupił się na działalności społecznej. Założył Kancelarię Sprawiedliwości Społecznej, która udziela darmowych porad prawnych, szczególnie osobom zagrożonym eksmisjami.

Dlaczego chce powrotu do polityki? – W kancelarii upominaliśmy się o poszczególnych ludzi, jednak mamy dość łatania dziur. Są potrzebne zabezpieczenia systemowe, których na poziomie stowarzyszenia zrobić nie możemy – wyjaśnia „Rz".

Partia ma oprzeć się na osobach związanych z kancelarią. Ma do niej nawiązywać również sama nazwa – Ruch Sprawiedliwości Społecznej. W spotkaniu w Warszawie wzięło udział kilkadziesiąt osób. Ikonowicz zapowiada, że wkrótce dołączą kolejne.

Liczy na to, że pomoże mu rozgłos, który zyskał, gdy  w październiku trafił do aresztu w związku ze sprawą z 2000 roku. Blokował wtedy eksmisję pary mieszkańców Warszawy, a właściciel lokalu oskarżył go o naruszenie nietykalności cielesnej. Ikonowicz wyszedł za kaucją, jednak wcześniej o jego ułaskawienie zaapelowała grupa opozycjonistów z PRL.

Program nowej partii ma powstać  w efekcie spotkań, jednak będą dominować w nim kwestie socjalne. Może znaleźć się tam propozycja bezwarunkowego dochodu podstawowego, o której  mówił ostatnio Ryszard Kalisz. Dochód przysługiwałby każdemu obywatelowi bez środków do życia. Ikonowicz opowiada się też za opodatkowaniem sektora bankowego i przeciwdziałaniem problemowi bezdomności.

Ikonowicz liczy na to, że nowej partii pomogą znane postacie lewicy. – Prowadzimy intensywną współpracę z Zielonymi, Domem Wszystkich Polska Ryszarda Kalisza, Równością i Nowoczesnością Wandy Nowickiej  i Społeczeństwem Fair Anny Grodzkiej – wylicza.

Te osoby do nowej inicjatywy podchodzą jednak z rezerwą. – Jestem członkinią Twojego Ruchu i to się nie zmienia. Choć nie wykluczam współpracy z Ikonowiczem – mówi „Rz" Anna Grodzka.

– Nie po to nigdy nie należałam do żadnej partii, by pośpiesznie zaangażować się w inicjatywę, której jeszcze nie ma – dodaje z kolei Wanda Nowicka.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

Jakie szanse ma nowa inicjatywa? – Postulaty, które głosi Piotrek, są zbyt skrajne jak na polskie warunki – uważa Andrzej Rozenek z Twojego Ruchu.

Przewiduje też problemy organizacyjne. – Ikonowicz zrobił dużo dla wielu osób, jednak wdzięczność ludzka jest ograniczona. Widać to było pod aresztem. Poza posłami TR, garstką współpracowników  i rodziny nie było tam nikogo – przypomina.

Szanse ugrupowania lepiej ocenia Nowicka. – Poziom niezadowolenia społecznego jest wysoki, a takie środowiska stara się zmonopolizować PiS. Jednak dla wielu osób o światopoglądzie lewicowym oferta tej partii jest nie do zaakceptowania – tłumaczy.

Ikonowicz nie ukrywa, że problemem może być uzyskanie finansów na działalność partii, jednak mówi, że liczy na uzyskanie „efektu masowości". – Jeśli się to uda, weźmiemy udział w wyborach parlamentarnych. Na razie zrobimy to, co wszystkie inne partie, czyli się zarejestrujemy  – zapowiada.