Co ciekawe sieć "Iceland Foods" istnieje na rynku od 46 lat. Dopiero teraz jednak islandzki MSZ oraz związana z nim agencja "Promote Iceland" rozważają pozew przeciwko firmie wykorzystującej nazwę tego kraju.

Przedstawiciele "Promote Iceland" podkreślają, że nie zamierzają zmuszać firmy "Iceland Foods" do zmiany marki, ale nie chcą, by w przeszłości brytyjska firma blokowała używanie terminu "Iceland" przez firmy pochodzące z Islandii.

- Szukamy rozwiązania satysfakcjonującego obie strony - mówi Jon Asbergsson, dyrektor zarządzający agencji "Promote Iceland".

Islandzki rząd twierdzi, że brytyjska sieć handlowa wygrała wiele spraw przeciwko firmom z Islandii, które wykorzystywały w swoich nazwach nazwę kraju, z którego pochodzą. Dotyczyło to nawet firm, które działały w innych branżach niż spożywcza.

- Decyzja, jaką podejmiemy w tej sprawie będzie miała na celu wyłącznie interesy islandzkich firm oraz naszych obywateli - podkreślają przedstawiciele rządu Islandii.

Co na to rzecznik "Iceland Foods"? - Nasza marka znana jest od 1970 roku i dziś jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych brytyjskich marek. Handlujemy nie tylko na terenie Wielkiej Brytanii, ale również na terenie UE i krajów nie należących do UE i nigdy nie doszło do sytuacji, w której ktoś pomyliłby nas z państwem Islandia - mówi.