Spotkanie kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości z liderami koalicyjnych ugrupowań w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie trwało ok. czterech godzin.

- Zakończyło się posiedzenie Rady Koalicyjnej Zjednoczonej Prawicy, czyli prezydium Komitetu Politycznego Prawa i Sprawiedliwości, poszerzonego o kierownictwa partii koalicyjnych - mówił po zakończeniu rozmów zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel. - Rada potwierdziła swoją wolę i gotowość do kontynuacji wspólnej pracy w oparciu o założenia programowe programu Zjednoczonej Prawicy - zadeklarował.

Fogiel poinformował, że Rada potwierdziła rekomendację premiera Mateusza Morawieckiego jako kandydata na prezesa Rady Ministrów w nadchodzącej kadencji parlamentu oraz "ustaliła strukturę przyszłego rządu". Rzecznik dodał, że następne komunikaty w tej sprawie będzie przekazywał Morawiecki, a personalia mają być znane w ciągu najbliższych dni, być może w przyszłym tygodniu.

Pytany przed spotkaniem o ewentualną tekę wicepremiera dla siebie, szef Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro powiedział, że to temat "wymyślony przez media". - Nigdy nie proponowałem takiego rozwiązania, nie chciałem, nie interesuje mnie - zadeklarował.

Lider Porozumienia, wicepremier Jarosław Gowin mówił przed spotkaniem, że jego zdaniem najważniejsze zadanie to wypracowanie "programu na najbliższe cztery lata".

- Nie ma na razie nowej umowy koalicyjnej - poinformował. Dopytywany stwierdził, iż nie sądzi, by temat udało się "domknąć" w środę. - Wydaje mi się, że jest za dużo spraw do omówienia, żeby można było dzisiaj dopracować finalny dokument. Możemy się przybliżać do tego dokumentu - stwierdził.

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski oceniał, że zmiany w rządzie nie będą duże. Pytany, czy pozostanie na stanowisku marszałka odparł, iż "wszystko na to wskazuje".

Z kolei wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki mówił, że skład rządu poznamy "pewnie nieprędko". Dodał, że personalia będą tematem rozmów przy Nowogrodzkiej, ale nie zostaną w środę ogłoszone. Dopytywany, czy to z powodu rozbieżności między PiS, SP a Porozumieniem, odparł: - Nie, w ogóle nie ma rozbieżności.