W zeznaniu za 2007 r. odliczymy od podatku 30 proc. wydatków na ten cel z 2007 r., nie więcej jednak niż 11 340 zł (odpowiada to rocznym oszczędnościom w wysokości 37 800 zł). Dodatkowo łączna kwota odliczenia musi mieścić się w limicie tzw. dużej ulgi mieszkaniowej (189 tys. zł). Do limitu tego wlicza się też odliczenia, których dokonano w przeszłości na podstawie dużej ulgi mieszkaniowej (np. na zakup nowego mieszkania).
Oszczędzanie w kasie mieszkaniowej jest warunkiem uzyskania kredytu kontraktowego na cele mieszkaniowe na preferencyjnych zasadach. Jednak dla zachowania ulgi nie trzeba go zaciągać.
Można bez obawy utraty ulgi przedłużyć okres systematycznego oszczędzania. Każde jednak przedłużenie umowy po 1 stycznia 2002 r. powoduje, że oszczędności zgromadzone w tym przedłużonym okresie nie są objęte ulgą.
Trzeba pamiętać, że dla zachowania ulgi pieniądze z kasy muszą być wydane, i to w roku, w którym je wycofaliśmy.
Można je wydać na kupno nowego mieszkania, nowego domu oraz na budowę, nadbudowę i rozbudowę domu, na kupno działki budowlanej, a także mieszkania, domu, spółdzielczego własnościowego prawa do mieszkania na rynku wtórnym.
Zachowamy również prawo do ulgi, przeznaczając pieniądze z kasy na spłatę kredytu bankowego zaciągniętego na wskazane cele, na remont domu czy mieszkania (z wyjątkiem bieżącej konserwacji i odnowienia). Warunki tej ulgi będą zachowane m.in. wówczas, gdy oszczędności przeznaczymy na wykupienie mieszkania od gminy bądź też mieszkania zakładowego.
Ważne, że nie traci się ulgi po scedowaniu rachunku w kasie na dziecko własne albo przysposobione. W razie scedowania na inną osobę bliską, np. wnuka, ulgę trzeba oddać.
Cesja oszczędności w kasie jest w istocie darowizną. Wszelkie darowizny dla najbliższych po 1 stycznia 2007 r. są całkowicie zwolnione z podatku od spadków i darowizn. Warunkiem zwolnienia jest jednak zawiadomienie urzędu skarbowego o darowiźnie w ciągu miesiąca od jej dokonania. Dotyczy to także darowizny obejmującej oszczędności w kasie mieszkaniowej.