Na podstawie dokumentów IPN nie da się postawić tezy, że kardynał Karol Wojtyła ukrywał za granicą księdza Bolesława Sadusia, który krzywdził dzieci. Nie ma w ogóle żadnej pewności co do tego, że ów duchowny był pedofilem.
Na podstawie dokumentów IPN nie da się postawić tezy, że kardynał Karol Wojtyła ukrywał za granicą księdza Bolesława Sadusia, który krzywdził dzieci. Nie ma w ogóle żadnej pewności co do tego, że ów duchowny był pedofilem.
Reporterzy „Plusa Minusa” jako pierwsi sięgnęli do udostępnionych po latach kościelnych dokumentów dotyczących seryjnego pedofila – ks. Eugeniusza Surgenta. Wyłania się z nich niesamowity obraz Kościoła w czasach PRL, manipulacji seksualnego drapieżcy oraz czasem słusznych, a czasem niestety błędnych decyzji krakowskiego metropolity w jego sprawie.
Za sprawą kard. Stefana Wyszyńskiego ksiądz skazany za seksualne wykorzystanie siedmioletniej dziewczynki wrócił do pracy kapłańskiej. Czy ryzyko, jakie podjął prymas, się opłaciło?