Po wielkiej awanturze o „Lalkę” Netfliksa, przychodzi czas na superprodukcję kinową. Tym razem nie będzie kłótni o wulgarny język i feminizm Łęckiej. Nie będzie kłótni o nic.
Po wielkiej awanturze o „Lalkę” Netfliksa, przychodzi czas na superprodukcję kinową. Tym razem nie będzie kłótni o wulgarny język i feminizm Łęckiej. Nie będzie kłótni o nic.
Donald Trump potrafi w mediach społecznościowych przedstawić się nawet jako współczesne wcielenie Jezusa Chrystusa. Szaleństwo? Nawet jeśli, to takie, w którym tkwi metoda. A co najważniejsze – to działa.
Jeśli Zachód postanowi zwolnić tempo rozwoju AI, Chiny natychmiast to wykorzystają.