Naprawdę wierzymy, że „Odyseja” Nolana to metafora wymierzona w bezwzględność Donalda Trumpa? Co jednak byłoby w takim razie odpowiednikiem Troi? Iran? Bez żartów.
Naprawdę wierzymy, że „Odyseja” Nolana to metafora wymierzona w bezwzględność Donalda Trumpa? Co jednak byłoby w takim razie odpowiednikiem Troi? Iran? Bez żartów.
Mark Zuckerberg już rozumie, że przyszłość zależy nie od technologii, ale od przyjętych rozwiązań moralnych czy politycznych.
Nie dość, że sitcomy przegrywają dziś z zalewem rozmaitych treści rozrywkowych, to dodatkowo samo wejście w dorosłość jest coraz bardziej odkładane w czasie. A przecież stanowiło esencję tego typu produkcji.