Reklama

Tatuaż z zamorskiej wyprawy

W społecznościach pierwotnych tatuaż miał charakter włączający jednostkę do wspólnoty, w dobie nowożytnej na Zachodzie nabrał charakteru wykluczającego stygmatu, a dziś w świecie rozproszonych symboli, kodów spełnia różne funkcje i nie ma jednego znaczenia.

Foto: Maurycy Gomulicki

Trzeba było być pomalowanym, aby być człowiekiem; kto pozostawał w stanie natury, nie różnił się od zwierzęcia" – pisał antropolog Claude Lévi-Strauss w swym najsłynniejszym dziele „Smutek tropików" poświęconym indiańskim ludom w Ameryce Południowej, a raczej ich pozostałościom, które badał w latach 30. XX w. Jego wnioski wyciągnięte ze spotkań m.in. z plemieniem Kadiueo, którego dotyczy przytoczony cytat, a także późniejszych antropologów i socjologów zajmujących się ciałem, np. Bryana Turnera, sprawiły, że współcześnie dzieli się historię tatuażu na trzy etapy.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama