Reklama
Rozwiń
Reklama

Recenzja książki „Piknik na skraju drogi i inne utwory” braci Strugackich

Mało kto pamięta największe bodaj osiągnięcie futurologii w XX wieku: oto sowiecka partia komunistyczna ogłosiła w październiku 1961 r., że komunizm zostanie zbudowany za lat 20. W tym czasie dochód narodowy miał wzrosnąć pięciokrotnie, poziom życia w miastach i na wsi miał się zrównać, a przyszły komunista miał być wszechstronnie rozwiniętym ideałem. Fizycznym, umysłowym, moralnym. W dziele budowania komunizmu wyznaczono także zadanie fantastyce: opiewać szczęśliwą epokę po wprowadzeniu komunizmu, tak jak to uczynił klasyk Iwan Jefremow w „Mgławicy Andromedy".
Recenzja książki „Piknik na skraju drogi i inne utwory” braci Strugackich

Foto: materiały prasowe

Arkadij i Borys Strugaccy początkowo stosowali się do wymogów: dzieła braci rozgrywały się w zasobnych i mądrych krainach, gdzie technika była na najwyższym poziomie, a ludzie pragnęli dobra bliźnich. Z czasem jednak ten model znudził się autorom i przez fantastykę starali się przekazać krytyczne spostrzeżenia wobec ZSRR. Te zabiegi oraz niewątpliwy talent pisarski wywindowały ich na świecznik, skąd byli doskonale widoczni dla decydentów. Mniej więcej od połowy lat 60. XX wieku rozpoczęli grę z władzą, która pragnęła ich poskromić, oni zaś starali się nie chodzić w zaprzęgu.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama