4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 27.05.2021 20:07 Publikacja: 28.05.2021 18:00
Foto: Shutterstock
Najsłynniejszy film dokumentalny o surfingu nosi tytuł „The Endless Summer", czyli „Niekończące się lato". Powinien jednak nazywać się „Niekończąca się zima". Lato stanowi istotny, ale nieprawdziwy element popularnej ikonografii surfingu. Dla większości surferów zarówno na północ, jak i na południe od równika liczy się tylko zima. To wtedy przychodzą wielkie sztormy, zwłaszcza w wyższych szerokościach geograficznych. One zaś generują najlepsze fale. Są oczywiście wyjątki, w tym – skoro już mowa o ikonografii – Waikiki i Malibu, ale z punktu widzenia surferów lato jest jak równikowy pas ciszy na oceanie. Niemniej istnieje pewien wyjątek, który od dawna mnie fascynował: letnia pora cyklonów w północno-wschodniej Australii. Zasadniczo jednak, kiedy wczesną wiosną 1978 roku wylatywałem z Los Angeles z deską, namiotem i stertą zaczytanych map morskich atoli Polinezji ścigałem zimę.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Po 70 latach w Cortinie d’Ampezzo znów zapłonie olimpijski znicz. We włoskich Alpach doskonale widać, jak bardzo...
Narracja w muzeum musi być dostosowana do tego, kto przychodzi, ale zarazem musi być prawdziwa. Nie może zawiera...
Sztuczna inteligencja może przyczynić się do szerzenia seksizmu, uprzedzeń klasowych i rasizmu, działając jak kr...
Musimy na nowo nauczyć się robić i wykonywać rzeczy poza pracą. A jeśli sztuczna inteligencja nie zabierze nam p...
Zdumiało mnie i zgorszyło, że opowiadanie, w którym imigranci eksmitują rdzennego mieszkańca Niemiec z własności...
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas