Reklama
Rozwiń
Reklama

Sudan Południowy. Najsmutniejsze państwo świata czeka na pokój

Pierwszy tydzień pokoju w Sudanie Południowym zbiegł się w czasie z początkiem Wielkiego Postu. Opowieści o oczekiwaniu i nadziei, o upragnionym zbawieniu w zmartwychwstaniu brzmią dziwnie dwuznacznie w najmłodszym i najsmutniejszym państwie świata.
Patrząc na te radosne dzieciaki ze wsi Mori pod Dżubą, trudno uwierzyć, że żyją w kraju, w którym od

Patrząc na te radosne dzieciaki ze wsi Mori pod Dżubą, trudno uwierzyć, że żyją w kraju, w którym od lat trwa wojna, a śmiertelność wśród najmłodszych jest jedną z najwyższych na świecie

Foto: PAH

Długo wyczekiwany pokój przywitano w Sudanie Południowym z rezerwą. – Za dużo się działo przez tę dekadę od ogłoszenia niepodległości, by ludzie teraz łatwo uwierzyli w dobre wiadomości. Wszyscy mają ogromne nadzieje, ale nikt nie chce zapeszać – mówi ks. Shyjan, salezjanin z Indii.

W 2011 r., gdy kraj ogłosił niepodległość, w Dżubie już od roku na 91 FM nadawało założone przez niego Radio Don Bosco. – Referendum niepodległościowe i późniejsze dni bardzo mocno przeżyliśmy, entuzjazm miejscowych był zaraźliwy – opowiada. Na ulice wyległy tłumy, wszędzie trzepotały flagi, a salezjańskie radio przechodziło swój chrzest bojowy, relacjonując wydarzenia z nowej stolicy w sześciu językach.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama