Od śmierci Jana Pawła II minęło już 21 lat. W ciągu dwóch dekad pontyfikat papieża Polaka wielokrotnie był analizowany, rozkładany na czynniki pierwsze. Wiele osób interesuje kwestia podejścia Wojtyły do przypadków wykorzystywania seksualnego małoletnich przez duchownych. Krytycy zarzucają mu brak odpowiednich działań – wskazują na wątpliwości dotyczące chociażby sprawy kard. Theodore’a McCarricka, którego Jan Paweł II w 2000 r. mianował arcybiskupem Waszyngtonu mimo tego, że miały do niego docierać informacje na temat jego przestępczej działalności. Wśród argumentów podnosi się także to, że nie spotykał się z ofiarami pedofilii.
Czytaj więcej
Twierdzenie, że „wszyscy" wiedzieli, jest po prostu nieprawdą – o raporcie w sprawie abp. McCarricka pisze znawca historii Kościoła i biograf Jana...
Z drugiej strony podnosi się argument, że to właśnie Jan Paweł II w 2001 r. podniósł wiek ochrony małoletnich do 18 lat, wydłużył czas przedawnienia przestępstw seksualnych, a ówczesnej Kongregacji Nauki Wiary przyznał prawo do tego, by w poszczególnych przypadkach przedawnienie uchylała.
Dziennikarze prześwietlają Karola Wojtyłę
Dyskusja dotycząca podejścia papieża do spraw pedofilskich w pewnym momencie zeszła na poziom lokalny. Pojawiły się twierdzenia, że aby rozwiać wątpliwości należałoby zbadać nie tylko okres jego pontyfikatu (1978-2005), ale także jego rządy w Krakowie jako metropolity krakowskiego (1962-1978). W 2022 r. podjęliśmy próbę zbadania tego, jak kard. Karol Wojtyła działał w przypadkach pedofili właśnie w okresie krakowskim. W ramach dużej kwerendy w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej natknęliśmy się wówczas na sprawy ks. Eugeniusza Surgenta oraz ks. Józefa Loranca, którzy podlegali władzy ówczesnego metropolity krakowskiego. Obaj duchowni w latach 70. XX w. zostali skazani przez sądy państwowe za seksualne wykorzystanie osób małoletnich. Z prowadzonych wtedy badań, których wyniki publikowała „Rzeczpospolita” („Kościelne peregrynacje seksualnego drapieżcy”, „Plus Minus”, 26-27 listopada 2022 r.; „Wojtyła do księdza pedofila: każde przestępstwo winno być ukarane”, „Rzeczpospolita”, 2 grudnia 2022 r.) wynikało, że kard. Karol Wojtyła podejmował w odniesieniu do tych księży decyzje właściwe. Nie zamierzał ukrywać ich przestępstw, a w sytuacji, gdy się o nich dowiedział, reagował zgodnie z ówczesnym prawem kanonicznym.
Dokumenty w sprawie działań kardynała Karola Wojtyły udostępnione
Tamta kwerenda była niepełna. Nie mieliśmy dostępu do dokumentów z archiwów kościelnych. Wstęp do Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie, w którym znajdują się akta księży Surgenta i Loranca, został decyzją abp. Marka Jędraszewskiego najpierw mocno ograniczony, a potem archiwum całkowicie zamknięto. Tymczasem z przeprowadzonego w grudniu 2022 r. przez IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej” sondażu wynikało, że ponad 65 proc. respondentów uważa, że wątpliwości dotyczące działania kard. Karola Wojtyły mógłby rozwiać właśnie przegląd archiwów kościelnych.
Czytaj więcej
Wiele środowisk zarzuca Janowi Pawłowi II bezczynność w walce z pedofilią wśród duchownych.
Taka możliwość pojawiła się, gdy w grudniu 2025 r. papież Leon XIV mianował metropolitą krakowskim kard. Grzegorza Rysia. Już w pierwszych wystąpieniach hierarcha deklarował ponowne otwarcie archiwów. Tak też się stało. W styczniu 2026 r. dziennikarze „Rzeczpospolitej” uzyskali zgodę na kwerendę, a w lutym – jako pierwsi po ponownym otwarciu archiwum rozpoczęli w nim pracę. I tu musimy wyraźnie zaznaczyć, że nasze wejście do archiwum nie było żadną „ustawką” z Kościołem. Nie było żadnych nieformalnych rozmów z kard. Grzegorzem Rysiem czy jego współpracownikami. Złożyliśmy formalny pisemny i podparty argumentami wniosek. Zgodę na kwerendę otrzymaliśmy również na piśmie.
Czy kard. Karol Wojtyła tuszował pedofilię?
Przebadane dokumenty dotyczące księży Eugeniusza Surgenta oraz Józefa Loranca potwierdziły nasze tezy postawione w roku 2022, że w interesujących nas sprawach Wojtyła niczego nie ukrywał. Kwerenda dostarczyła nowej wiedzy na temat postępowania obu księży, działań podejmowanych przez Wojtyłę i jego współpracowników.
Czytaj więcej
Dziennikarze „Rzeczpospolitej” jako pierwsi zbadali zamknięte dotąd archiwa krakowskiej kurii. Z naszej kwerendy wynika, że kard. Karol Wojtyła nie...
Odnosząc się do naszych publikacji na ten temat kardynał Grzegorz Ryś określił je jako „niesłychanie ważne” i w rozmowie z Interią stwierdził, że nie boi się żadnych dalszych badań w kościelnych archiwach. Bo w istocie nasza kwerenda otwiera jakiś nowy etap w badaniach nad postacią Karola Wojtyły.
Jak Wojtyła reagował w przypadku ks. Eugeniusza Surgenta? Dlaczego wysłał go na badania psychiatryczne? Czy popełnił jakieś błędy? Wreszcie: dlaczego duchowny po wyjściu z więzienia znalazł się na północy Polski? Czy była to jedna z ostatnich decyzji kard. Wojtyły przed wyborem na papieża? Na te pytania próbowaliśmy odpowiedzieć badając dokumenty krakowskiej kurii. Mamy nadzieję, że się udało. Zapraszamy do ponownej lektury historii ks. Eugeniusza Surgenta, która w sobotę ukaże się na stronie „Rzeczpospolitej”.