Reklama

„Inny dom. Ludzie, system i granice wsparcia w polskich DPS”: Prawie każdy chciał być lwem lub tygrysem

Niemożliwym jest dopilnować w Domu Pomocy Społecznej wszystkiego. Zdarzało się na przykład, że ludzie szli w krzaki uprawiać seks. Kiedy ktoś miał zły dzień, to potrafił rzucić krzesłem.
„Inny dom. Ludzie, system i granice wsparcia w polskich DPS”: Prawie każdy chciał być lwem lub tygrysem

Foto: Zelma Brezinska/Shutterstock

Książka Jędrzeja Dudkiewicza, „Inny dom. Ludzie, system i granice wsparcia w polskich DPS”, ukaże się za kilka dni nakładem wydawnictwa Znak Horyzont, Kraków 2025 Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji

Studia niewiele mi dały poza papierkiem, raz miałem zajęcia z obsługi sprzętu lub z tego, jak przebrać niesamodzielną osobę. Cała reszta to wkuwanie, na czym polega schizofrenia. Niespecjalnie się przydaje, bo to jak z wychowaniem dziecka – masz czystą kartkę i musisz kombinować, improwizować. Zostałem więc od razu rzucony na głęboką wodę, by wszystkiego nauczyć się w praktyce – zaczyna Karol.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama